Francja przegrała na wyjeździe ze Szwecją 1:2 w najciekawszym piątkowym meczu eliminacji piłkarskich mistrzostw świata. Do sensacji doszło w Andorze, gdzie gospodarze pokonali Węgrów 1:0. Prowadząca w grupie E Polska zagra w sobotę w Warszawie z Rumunią.

Szwedzi zdobyli zwycięską bramkę z Francją w Sztokholmie w doliczonym czasie gry po strzale Oli Toivonena, który wykorzystał złe wybicie piłki przez bramkarza "Trójkolorowych" Hugo Llorisa i trafił do bramki z... połowy boiska.

Do przerwy było 1:1. "Trójkolorowi" prowadzili po strzale Oliviera Girouda, wyrównał w 43. minucie Jimmy Durmaz.

Dzięki zwycięstwu ekipa "Trzech Koron" awansowała na pierwsze miejsce w grupie A. Ma 13 punktów, podobnie jak Francja. Trzecia Holandia uzbierała dotychczas 10 punktów, a czwarta Bułgaria - 9.

"Pomarańczowi" - z wracającym na ich ławkę trenerską prawie 70-letnim Dickiem Advocaatem - pokonali w Rotterdamie Luksemburg 5:0. W spotkaniu sędziowanym przez Bartosza Frankowskiego gole strzelili kolejno: Arjen Robben, Wesley Sneijder, Georginio Wijnaldum, Quincy Promes i Vincent Janssen z rzutu karnego.

Obchodzący tego dnia 33. urodziny Sneijder rozegrał 131. mecz w drużynie narodowej, stając się rekordzistą w historii holenderskiego futbolu.

W trzecim spotkaniu tej grupy Białoruś pokonała w Borysowie Bułgarię 2:1.

Do sensacji doszło w grupie B, gdzie uchodząca za jedną z najsłabszych drużyn na Starym Kontynencie Andora pokonała u siebie 1:0 Węgry, uczestnika Euro 2016. Jedyną bramkę zdobył w 26. minucie Marc Rebes.

Po raz ostatni w meczu o punkty Andora zwyciężyła w październiku 2004 z Macedonią 1:0, również w kwalifikacjach MŚ.

W składzie Madziarów w piątek byli m.in. piłkarze z polskiej ligi - Adam Gyurcso z Pogoni Szczecin grał do 71. minuty, a Dominik Nagy z Legii Warszawa od 21. minuty. Mimo porażki Węgrzy pozostali na trzecim miejscu w grupie (7 pkt), ale już praktycznie bez szans awansu. Prowadzi Szwajcaria - 18 pkt, przed Portugalią - 15.

W piątek Helweci pokonali na wyjeździe Wyspy Owcze 2:0, odnosząc siódme zwycięstwo z rzędu (ich rekord), a szóste kolejne w eliminacjach. Ostatnim meczem, którego nie wygrali, było spotkanie... 1/8 finału mistrzostw Europy 2016 - wówczas zremisowali z Polską 1:1, przegrywając następnie w rzutach karnych.

Portugalczycy - aktualni mistrzowie Europy - również na wyjeździe wygrali z Łotwą 3:0. Dwie bramki zdobył Cristiano Ronaldo, który z dorobkiem 11 goli prowadzi w klasyfikacji strzelców eliminacji.

Niespodzianek nie było w grupie H. Bośnia i Hercegowina zremisowała z Grecją 0:0, Estonia uległa Belgii 0:2, a Gibraltar przegrał z Cyprem 1:2. Na pozycji lidera umocnili się Belgowie - mają 16 punków i o cztery wyprzedzają Greków, a o pięć Bośniaków.

Pozostałe spotkania odbędą się w sobotę i niedzielę (po dziewięć dziennie). W pierwszych z tych terminów będą rywalizować drużyny z "polskiej" grupy E.

Biało-czerwoni w sobotę o godz. 20.45 podejmą Rumunię w Warszawie i w razie zwycięstwa będą bardzo blisko awansu do mundialu w Rosji. Podopieczni trenera Adama Nawałki wygrali z tym rywalem jesienią na wyjeździe 3:0.

Biało-czerwoni z dorobkiem 13 punktów zdecydowanie prowadzą w tabeli. Po siedem punktów mają Czarnogóra i Dania, po sześć Rumunia i Armenia, a dwa Kazachstan.

W sobotę Czarnogóra zmierzy się w Podgoricy z Armenią, a Kazachstan podejmie w Ałmatach Danię.

Piłkarze ze strefy europejskiej walczą o 13 miejsc. Bezpośredni awans wywalczą zwycięzcy dziewięciu grup, a osiem najlepszych drużyn z drugich miejsc rozegra w listopadzie baraże w czterech parach. Ich triumfatorzy także wystąpią na mundialu w Rosji.