"Ta decyzja zaważy na dalszych losach polskiej piłki ręcznej" - mówi bramkarz Sławomir Szmal o wyborze nowego trenera polskiej kadry. Dotychczasowy szkoleniowiec Michael Biegler złożył rezygnację po tym, jak nasi szczypiorniści przegrali z Chorwatami i pożegnali się z nadzieją na medale trwających mistrzostw Europy. "Teraz rolą związku jest to, by zapewnić drużynie takiego trenera, który będzie w stanie uczynić krok do przodu" - przyznaje rozgrywający Karol Bielecki. Zdaniem byłego szczypiornisty Andrzeja Szymczaka, który z reprezentacją Polski wywalczył brązowy medal igrzysk olimpijskich, następcą Michaela Bieglera powinien być Polak.

Trener reprezentacji Polski Michael Biegler po meczu z Chorwacją, którym nasi piłkarze ręczni zaprzepaścili szanse na medale ME /Jacek Bednarczyk /PAP

Trener (Biegler) wziął odpowiedzialność na swoje barki. Tak jak mówił przed mistrzostwami: "Wspierajcie naszą reprezentację, a za błędy jestem ja odpowiedzialny". Podjął taką decyzję i podał się do dymisji - mówi o rezygnacji niemieckiego szkoleniowca drugi trener kadry Jacek Będzikowski.

Będzie dymisja trenera naszych szczypiornistów. "Jestem odpowiedzialny za to, co się wydarzyło"

Trener polskich szczypiornistów Michael Biegler po mistrzostwach Europy przestanie być trenerem polskich piłkarzy ręcznych. Przed południem informację taką podał Związek Piłki Ręcznej. W środę nasi piłkarze ręczni przegrali z Chorwacją 23:37. Różnica 14 bramek była porażająca! czytaj więcej

Na pewno takie rozstania bolą, nie jest łatwo podejmować takie decyzje - czy trenerowi, czy komukolwiek. Ale cóż, trzeba to uszanować - stwierdził natomiast Karol Bielecki. Teraz rolą związku jest to, by zapewnić drużynie takiego trenera, który będzie w stanie uczynić krok do przodu - dodał.

Andrzej Szymczak: Następcą Bieglera powinien być Polak

Andrzej Szymczak, były reprezentacyjny bramkarz, uważa, że to nie jest dobry czas na zmianę szkoleniowca kadry. W rozmowie z Polską Agencją Prasową przypomniał, że w kwietniu drużynę szczypiornistów czeka turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro, więc nowy selekcjoner pracę będzie musiał rozpocząć "z marszu".

Dlatego uważam, że w tej sytuacji następcą Michaela Bieglera powinien być polski szkoleniowiec. Nie dlatego, że mam coś przeciwko zagranicznym trenerom. Zanim jednak ktoś z zewnątrz pozna nasze realia, minie dużo czasu. Potrzeba kogoś stąd, kto szybko trafi do zawodników, tym bardziej po nieudanych mistrzostwach Europy - tłumaczył.

Szymczak nie ma faworyta do objęcia posady selekcjonera biało-czerwonych. W telewizji usłyszałem kandydaturę Piotra Przybeckiego. Wiem, że długo grał w Niemczech i niedawno skończył karierę, ale obawiam się, że to za małe doświadczenie do prowadzenia kadry. Powinniśmy postawić na kogoś z większym dorobkiem - ocenił.

Szymczak, który rozegrał w drużynie narodowej 219 meczów, nie ukrywa rozczarowania wynikiem biało-czerwonych w mistrzostwach Europy. Jak przyznał, po cichu liczył nawet na złoto. Graliśmy przed własną publicznością i właściwie wszystko mieliśmy w swoich rękach. Nie ma się co oszukiwać - nawet, jeśli uda nam się pokonać Szwedów, co nie będzie łatwe, siódme miejsce nie może zadowolić kibiców i drużyny, która jest gospodarzem takiego turnieju - stwierdził.

ME piłkarzy ręcznych. Michał Jurecki: Zostaliśmy zmiażdżeni

"Zostaliśmy zmiażdżeni" - tak piłkarz ręczny reprezentacji Polski Michał Jurecki podsumował środowy mecz mistrzostw Europy biało-czerwonych z Chorwacją, przegrany 23:37. Polacy mieli szansę na awans do półfinałów. Wskutek wysokiej porażki zostanie im walka o 7. miejsce. czytaj więcej

Porażkę 23:37 z Chorwacją, która pozbawiła biało-czerwonych awansu do półfinału, Szymczak nazwał "niewytłumaczalną". Jak zaznaczył, można przegrać mecz, bo taki jest sport, ale to była - według niego - "deklasacja".

Były bramkarz nie umiał odpowiedzieć na pytanie, co było przyczyną tak słabej postawy całej drużyny - zastrzegł jednak, że nie można tłumaczyć tego brakiem koncentracji, presją czy zmęczeniem. Najbardziej nie potrafił jednak zrozumieć braku woli walki: Nie chciałbym ich o to posądzać, ale niestety tak to wyglądało z boku. Chorwaci wyszli na boisko z wiarą w sukces, choć ich zadanie było trudniejsze. A my nie potrafiliśmy na to odpowiedzieć i bez żadnego wyjątku graliśmy ze związanymi rękami i nogami. Trudno to wytłumaczyć.

Wśród czwórki półfinalistów Euro 2016 były bramkarz faworyta widzi w Norwegach. Według niego, to młody, ale już solidny zespół, któremu "otworzyła się droga do sukcesu", a Skandynawowie rzadko wypuszczają taką szansę z rąk.

Odnosząc się do przyszłości obecnej reprezentacji Polski, Szymczak ocenił, że większość starszych zawodników poczeka z decyzją o zakończeniu reprezentacyjnej kariery do turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk w Rio - z kolei w przypadku wywalczenia awansu dopiero turniej olimpijski będzie dla wielu doświadczonych pożegnalnym występem.

(edbie)