Żona i córka Andrzeja Przewoźnika otrzymały status pokrzywdzonych w rosyjskim śledztwie dotyczącym kradzieży kart bankowych tuż po katastrofie smoleńskiej - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Dochodzenie w tej sprawie toczy się od kilku miesięcy. Sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa był na pokładzie tupolewa, który rozbił się 10 kwietnia.

Polska prokuratura nie wie, przeciwko komu konkretnie toczy się w Rosji śledztwo w sprawie głośnej kradzieży kart bankowych Andrzeja Przewoźnika. Karty zniknęły z miejsca katastrofy prezydenckiego tupolewa. Co więcej, polscy śledczy nie wiedzą nawet, czy taka sprawa jest prowadzona. Mimo że w... czytaj więcej

Rosjanie realizują wnioski o pomoc prawną, wysyłane przez polską prokuraturę. Nasi specjaliści badają już film nadesłany ze Smoleńska, na którym zarejestrowano wypłatę z bankomatu przy pomocy kart Andrzeja Przewoźnika. Rosjanie sami też wystosowali wniosek do Warszawy, by przesłuchać jego najbliższych. Przesłuchanie było potrzebne, bo wymaga tego procedura rosyjska do nadania statusu pokrzywdzonego.

Wniosek został już zrealizowany. We wniosku tym federacja rosyjska podała dane czterech żołnierzy, którzy mieli dokonać kradzieży środków z jednej karty pana Przewoźnika - mówi rzecznika warszawskiej prokuratury okręgowej Monika Lewandowska. To o tyle ważne, że oficjalnie pytamy rosyjskich śledczych, przeciwko komu konkretnie prowadzone jest postępowanie i czy komuś postawiono już zarzuty. Jak dowiedział się reporter RMF FM, do warszawskiej prokuratury dotarły kolejne dokumenty z Rosji. Są właśnie tłumaczone.