Ekshumowano kolejną, 27. ofiarę katastrofy smoleńskiej, z grobu na warszawskich Powązkach - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik. Ze względu na wolę rodziny nie ujawniono, o czyj grób chodzi.

Cmentarz Wojskowy na Powązkach, obchody 7. rocznicy katastrofy smoleńskiej /Tomasz Gzell /PAP

Ekshumowane w czwartek ciało zostanie przewiezione do Zakładu Medycyny Sądowej w Warszawie - powiedziała PAP prok. Bialik.

Na początku kwietnia śledztwo smoleńskie od zlikwidowanej prokuratury wojskowej przejęła Prokuratura Krajowa. Już w czerwcu prokuratorzy poinformowali, że konieczne jest przeprowadzenie ekshumacji 83 ofiar katastrofy (wcześniej, w latach 2011-12, przeprowadzono dziewięć ekshumacji, cztery osoby zostały skremowane). Decyzję tę uzasadniano zarówno błędami w rosyjskiej dokumentacji medycznej i brakiem dokumentacji fotograficznej, jak i tym, że Rosja nie zgodziła się na przesłuchanie rosyjskich biegłych, którzy na miejscu przeprowadzali sekcję zwłok.

Ekshumacje rozpoczęły się w połowie listopada 2016 roku. Pierwszych ekshumowano Lecha i Marię Kaczyńskich. Do końca grudnia ubiegłego roku ekshumowano w sumie 11 osób, choć planowano początkowo 10. Wynikało to z wykrycia jednej zamiany ciał - podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego Mariusza Handzlika i prezesa PKOl Piotra Nurowskiego. Po dwóch miesiącach przerwy w marcu 2017 roku ruszył kolejny etap ekshumacji. W marcu ekshumowano sześć, a w kwietniu cztery ciała. W maju - pięć.

Prokuratura nie ujawnia żadnych szczegółów, a rodziny coraz częściej zwracają się z prośbą o nieujawnianie danych ekshumowanych osób.

Kontrowersje i skandale

Na początku kwietnia poinformowano, że w trakcie przeprowadzanych od listopada ekshumacji stwierdzono dwa przypadki zamiany ciał, a w pięciu trumnach znaleziono szczątki innych osób.

W ostatnich dniach Prokuratura Krajowa potwierdziła medialne doniesienia, że w trumnie gen. Bronisława Kwiatkowskiego i gen. Włodzimierza Potasińskiego znajdowały się szczątki innych ofiar katastrofy. W środę portal wPolityce podał, że w trumnie arcybiskupa prawosławnego Mirona Chodakowskiego znaleziono szczątki biskupa polowego Tadeusza Płoskiego. Tej informacji nie potwierdzają jednak ani źródła prawosławne ani rzecznik Ordynariatu Polowego WP ks. płk. Zbigniew Kępa. "Gazeta Polska Codziennie", powołując się na posła PiS Jacka Świata podała, że także w grobie jego żony - Aleksandry Natalli-Świat pochowane są szczątki kilku osób. Z kolei "Super Express" napisał w czwartek, że w grobie Natalii Januszko znaleziono szczątki pięciu innych ofiar.

Podczas każdej ekshumacji sprawdzana jest nie tylko tożsamość ofiary katastrofy. Biegli przeprowadzają sekcje zwłok, tomografie, pobierają próbki do badań DNA, histopatologicznych, toksykologicznych i fizykochemicznych.

Prokuratorzy chcą do końca roku przeprowadzić jeszcze 30 ekshumacji. Kolejne 26 zaplanowano na 2018 roku.

Zespół prokuratorów Prokuratury Krajowej prowadzi śledztwo w sprawie nieprzeprowadzenia sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej. Na 5 lipca na przesłuchanie w charakterze świadka został wezwany szef Rady Europejskiej, były premier Donald Tusk. W tej sprawie przesłuchani zostali też były minister SZ Radosław Sikorski i była premier, była minister zdrowia Ewa Kopacz.

Decyzje o ekshumacjach spotkały się ze sprzeciwem części rodzin ofiar. Do Prokuratury Krajowej wpłynęły zażalenia, skargi i wnioski o uchylenie postanowień ws. ekshumacji. Prokuratura od początku stoi jednak na stanowisku, że przepisy Kodeksu postępowania karnego nie przewidują możliwości złożenia zażalenia na decyzję o ekshumacjach. Ponadto w październiku 2016 r. ponad 200 osób, członków rodzin 17 ofiar, zaapelowało w liście otwartym o powstrzymanie ekshumacji ich bliskich.

(az)