Księga wielkości tomu encyklopedii - tyle zebrało się Waszych podziękowań dla prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwili, który mimo wielu przeciwności dotarł do Krakowa na pogrzeb prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego żony.

Słowo "dziękuję" napisane w różnych językach prawie 15 tysięcy razy. Za naszym pośrednictwem dziękujecie prezydentowi Gruzji za gest solidarności i pamięci. Micheil Saakaszwili - mimo chmury wulkanicznego pyłu nad Europą - zdołał dotrzeć na pogrzeb Lecha i Marii Kaczyńskich. Jego... czytaj więcej

Wpisów jest kilkanaście tysięcy. Najczęściej pojawia się słowo "dziękujemy", "nie zapomnimy", to "piękny gest".

Saakaszwili przyleciał do Krakowa już po tym, gdy w Bazylice Mariackiej zakończyła się msza pogrzebowa pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich. Dołączył do konduktu tuż pod Wzgórzem Wawelskim. Saakaszwili podróżował ze Stanów Zjednoczonych. Jego droga wiodła przez pięć państw.

Po tragicznej katastrofie pod Smoleńskiem Micheil Saakaszwili nadał Lechowi Kaczyńskiemu pośmiertnie tytuł Narodowego Bohatera Gruzji.