Sztuka kryzysu się nie boi, czyli w co warto inwestować

Wtorek, 18 września 2012 (06:58)

W co warto inwestować w czasie ogólnoświatowego kryzysu? Analitycy finansowi, których cytuje "Dziennik Polski", są zgodni: pewną lokatą kapitału są dzieła sztuki.


Największe bezpieczeństwo zainwestowanych pieniędzy gwarantują prace uznanych na świecie artystów np. z 2. poł. XIX w. i początku XX wieku. To impresjoniści i twórcy pierwszych awangard, a także sztuka polska. Najlepszy wynik aukcyjny w kraju w tym roku osiągnął portret rodziny Sternbachów, pędzla Stanisława Wyspiańskiego. Dzieło zostało sprzedane za ponad 1,8 mln złotych. Dla porównania na aukcji Sotheby's, drugim największym domu aukcyjnym na świecie, za "Krzyk" Edwarda Muncha zapłacono 120 mln dolarów.

Inwestowanie w sztukę za pośrednictwem firm finansowych nie należy do tanich. W Polsce minimalny wkład pieniężny wynosi średnio ok. 50 tys. złotych. Po wpłaceniu tej kwoty nie możemy jednak wybrać dzieła, w które mają być zainwestowane nasze oszczędności. O tym decydują specjaliści z firmy, której powierzyliśmy pieniądze. Średnia roczna stopa zwrotu według indeksu Mei Moses All Art, zajmującego się branżą dzieł sztuki, wynosi ok. 25 procent.

Wartościowe prace można kupować już od kilkuset złotych.

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Kryzys finansowy

RMF24-PAP