Korea Północna naruszyła porozumienie o zawieszeniu broni, ścigając jednego ze swoich żołnierzy, który 13 listopada przekroczył linię demarkacyjną, granicę między dwiema Koreami, i uciekł na Południe - oświadczył w Seulu przedstawiciel Dowództwa ONZ (UNC).

Północnokoreański żołnierz najpierw jechał wojskowym dżipem, ale musiał go porzucić, ponieważ urwało się koło. Kontynuował ucieczkę pieszo. /UNITED NATIONS COMMAND HANDOUT /PAP/EPA

UNC opublikowało materiał wideo z incydentu, w którym północnokoreański żołnierz był widziany przez kilka sekund, gdy przekraczał linię demarkacyjną w Panmundżomie, a inni żołnierze strzelali do niego, kiedy ten pobiegł w kierunku granicy - informuje agencja Reutera.

Dowództwo ONZ poinformowało, że w środę powiadomiło Koreę Północną o naruszeniu zawieszenia broni.

Żołnierz w coraz lepszym stanie

Żołnierz uciekinier odzyskał przytomność i oddycha samodzielnie po przejściu dwóch operacji, mających na celu wyjęcie kul z jego ciała - podał Szpital Uniwersytecki Ajou, do którego trafił wojskowy z ciężkimi ranami postrzałowymi.

Mężczyzna, który wymaga dalszej intensywnej opieki medycznej, współpracuje z lekarzami, ale nie chce nic mówić i wykazuje oznaki depresji - przekazał szpital w oświadczeniu.

Według sił wojskowych Korei Południowej, północnokoreański żołnierz najpierw jechał wojskowym dżipem, ale musiał go porzucić, ponieważ urwało się koło. Kontynuował ucieczkę pieszo. Gdy został ranny, schronił się za południowokoreańskim obiektem na tzw. Wspólnym Obszarze Bezpieczeństwa w strefie zdemilitaryzowanej. Stamtąd zabrali go żołnierze południowokoreańscy i amerykańscy.

Rannego, do którego strzelało czterech północnokoreańskich żołnierzy, przetransportowano do szpitala śmigłowcem.

W jego kierunku oddano 40 strzałów

Siły południowokoreańskie poinformowały, że w sumie żołnierze północnokoreańscy oddali do niego ok. 40 strzałów i że został raniony pięciokrotnie.

Od czasu zakończenia wojny koreańskiej (1950-1953) około 30 tysięcy osób uciekło z Korei Północnej do Korei Południowej, ale ucieczki przez silnie strzeżoną linię demarkacyjną należą do rzadkości. Najwięcej uciekinierów wydostało się z Korei Północnej przez Chiny.

Po wojnie na Półwyspie Koreańskim (1950-53) państwa koreańskie nie podpisały układu pokojowego. Nadal obowiązuje tam porozumienie rozejmowe, którego realizację ma nadzorować Dowództwo ONZ.


(ł)