​Osiągnięto nowe porozumienie ws. ewakuacji obszarów zajmowanych przez rebeliantów we wschodniej części Aleppo w Syrii - podała w sobotę telewizja Al-Arabija powołując się na rebeliantów. Uzgodniono też wywiezienie rannych z dwóch miejscowości szyickich.

Zniszczone Aleppo /EPA/STR /PAP/EPA

Al-Arabija podkreśla, że dzień wcześniej ewakuacja z Aleppo została wstrzymana z powodu żądań sił rządowych, które domagały się objęcia operacją także szyickich miejscowości al-Fuaa i Kefraja w prowincji Idlib.

Tymczasem przedstawiciel rebeliantów Al-Faruk Abu Bakr powiedział, że nowe porozumienie zakłada pełną ewakuację obszarów kontrolowanych przez rebeliantów we wschodniej części Aleppo. Poza tym wywiezieni mają być ranni z miejscowości Al-Fuaa i Kefraja, które oblegają rebelianci, a także dwóch innych miejscowości znajdujących się w pobliżu granicy z Jordanią. Te ostatnie są otoczone natomiast przez siły wierne prezydentowi Syrii Baszarowi el-Asadowi.

Abu Bakr nie ujawnił ile osób będzie ewakuowanych z szyickich miejscowości. Natomiast Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka podało, że rozpoczęcia operacji należy spodziewać się w sobotę. W sumie miejscowości Al-Fuaa i Kefraja ma opuścić ok. 4 tys. osób w tym ranni - ocenia Obserwatorium.

Informacji tych na razie nie potwierdziły rząd w Damaszku i syryjska armia. W sobotę syryjska telewizja państwowa podkreślała natomiast, że ewakuacja ludzi z Aleppo jest nadal wstrzymana. Powodem tego jest brak zgody rebeliantów na wywiezienie rannych z szyickich miejscowości w prowincji Idlib.

Dzień wcześniej rosyjskie ministerstwo obrony ogłosiło, że operacja rosyjskiego centrum pojednania mająca na celu ewakuację rebeliantów i ich rodzin z Aleppo w północno-zachodniej Syrii została zakończona. Rosyjski resort twierdzi też, że syryjskie siły rządowe zakończyły zajmowanie wschodniej części Aleppo, które wcześniej było w rękach rebeliantów. Według Moskwy siły podległe reżimowi Asada likwidują pojedyncze punkty oporu.

Aleppo w ostatnich miesiącach stało się sceną zażartych walk między siłami opozycji a wojskiem syryjskim, wspieranym przez Rosję i irańskie bojówki. Po trwającym ponad cztery miesiące oblężeniu w połowie listopada syryjska armia i sprzymierzone z nią milicje rozpoczęły ofensywę mającą na celu odbicie Aleppo. Umożliwiła ona odzyskanie ponad 90 proc. dzielnic Aleppo kontrolowanych przez rebeliantów od lipca 2012 roku.

Specjalny wysłannik ONZ do Syrii Staffan de Mistura oświadczył w czwartek, że w dzielnicach rebelianckich w Aleppo wciąż przebywa ok. 50 tys. osób.

(az)