"To wygoda w dużej mierze decyduje o tym, który ortograficzny zapis uznamy za poprawny" - mówi w rozmowie z RMF FM wiceprzewodniczący Rady Języka Polskiego profesor Jerzy Bralczyk. Rada działa przy Polskiej Akademii Nauk. Jej zadaniem jest opiniowanie i doradzanie, jak poprawnie używać języka polskiego. Tuż przed Trzecim Dyktandem Krakowskim sprawdzamy, w jaki sposób w Radzie wykuwają, a może wykluwają się normy językowe, przede wszystkim te ortograficzne. Ta instytucja została powołana w 1996 roku.

Jerzy Bralczyk /Michał Dukaczewski, RMF FM /RMF FM

Różne zwyczaje zapisu decydują, czy pisze "ebuk" czy też "e-book" czy może jeszcze inaczej. W mojej prywatnej korespondencji piszę regularnie "mejl", bo lubię, jak się coś spolszcza. Ale "e-mail" też jest poprawne. Obie formy już w tej chwili są sankcjonowane. Prywatnie piszę "kopirajter". Ale ten "kopirajter" gdzie indziej jeszcze jest "copywriterem" i pewnie tak pozostanie - mówi w rozmowie z dziennikarzem RMF FM profesor Jerzy Bralczyk.

Zebrania Rady Języka Polskiego odbywają się dwa-trzy razy w roku. Prezydium Rady spotyka się trochę częściej. To bywają burzliwe dyskusje, ale na ogół nie ma między nami sporów. Szukamy rozwiązań, które są najbardziej praktyczne, które mają największe szanse powodzenia. Rada Języka Polskiego ma specyficzny charakter, bo jest organem otwartym: na nasze zebrania przychodzą osoby zainteresowane, często nauczyciele - dodaje profesor Bralczyk.

Tu możesz przeczytać o aktualnych zadaniach Rady Języka Polskiego.

Wiceprzewodniczący Rady Języka Polskiego zdradza w rozmowie z RMF FM, że w ostatnim czasie Rada analizowała miedzy innymi dokumenty urzędowe. Zrozumiałość i poprawność aktów urzędowych często pozostawia wiele do życzenia. I to daje się normować. Rada Języka Polskiego chce zaproponować pewne rozwiązania, które podniosłyby to na wyższy poziom. Żeby dokumenty były jaśniejsze i formułowane dobrą polszczyzną - dodaje profesor Jerzy Bralczyk. 

Lepiej byłoby, gdyby zmiany w normach dotyczących ortografii następowały jak najrzadziej. Lepiej, żeby poważnych zmian nie było zbyt wiele. Ostatnią ważną zmianą była zmiana dotycząca zapisu "nie" z imiesłowami przymiotnikowymi. Piszemy je teraz łącznie - mówi wiceprzewodniczący Rady. 

(mn)