Pita Taufatofua nie spodziewał się, że rola chorążego reprezentacji Tonga podczas ceremonii otwarcia igrzysk w Rio de Janeiro przyniesie mu tak dużą popularność. Rywalizujący w taekwondo zawodnik dostał setki ofert pracy i propozycje matrymonialne.

Pita Taufatofua nie spodziewał się, że rola chorążego reprezentacji Tonga podczas ceremonii otwarcia igrzysk w Rio de Janeiro przyniesie mu tak dużą popularność. Rywalizujący w taekwondo zawodnik dostał setki ofert pracy i propozycje matrymonialne.
Pita Taufatofua /MICHAEL KAPPELER /PAP/EPA


32-letni Taufatofua wystąpił podczas piątkowej ceremonii w narodowym stroju (ta'ovala) bez koszulki i nasmarowany olejem kokosowym. Tyle wystarczyło, by atrakcyjny sportowiec w ciągu 48 godzin otrzymał wiele ofert pracy od agencji modeli i producentów filmowych. Nie brakło też zdjęć przesyłanych przez kobiety chcące nawiązać znajomość z zawodnikiem oraz propozycji małżeństwa.

Zawodnik taekwondo wielokrotnie był też zaczepiany przez innych sportowców na terenie wioski olimpijskiej z prośbą o wspólne zdjęcie. Wzrost zainteresowania odczuł także ze względu na to, że ponad 75 tysięcy osób zaczęło śledzić jego konto w mediach społecznościowych. Znajomi i rodzina tak często do niego dzwonili i pisali SMS-y, że musiał wyłączyć telefon komórkowy na dwie noce, by móc pospać choć przez chwilę.

Ktoś mi powiedział "zrobiłeś więcej dla rozwoju turystyki Tonga w jedną noc niż ostatnie 20 lat kampanii reklamowych" - podkreślił z uśmiechem Taufatofua. 

Internauci zamieścili w sieci też wiele memów nawiązujących do tego sportowca, których większość wywołała jego głośny śmiech. Jednym z jego ulubionych jest ten, gdzie do zdjęcia z ceremonii otwarcia dołączony jest podpis "Właśnie dlatego dają każdemu olimpijczykowi 42 prezerwatywy".

Tak duża popularność jest czymś surrealistycznym dla człowieka, który dotychczas był postacią anonimową w świecie sportu. Dorastał w skromnych warunkach wraz z pięciorgiem rodzeństwa na jednej z wysp Archipelagu Haʻapai. Przeważnie jadł chleb z masłem. W przeszłości pracował za grosze na farmie.

Co trzeci piątek byłem w stanie zaoszczędzić tyle, by kupić sobie burgera z jajkiem. Zawsze z niecierpliwością czekałem na ten dzień - wspominał.

Taekwondzista w Rio zadebiutuje w igrzyskach. Zakwalifikował się do turnieju kwalifikacyjnego w 2004 roku, ale nie było go stać, by polecieć na tę imprezę do Tajlandii. Wystąpił w niej cztery lata później, ale wówczas na drodze stanęła mu kontuzja. Niepowodzeniem zakończył się również start w eliminacjach w 2012 roku. Udało się dopiero sześć miesięcy temu, dzięki czemu został pierwszym w historii reprezentantem Tonga w tej dyscyplinie.

(az)