Rząd w Atenach jest gotów przystać na rozwiązania, które zaledwie kilka dni temu większość Greków odrzuciła w referendum - tak prasa wielu krajów komentuje najnowsze propozycje złożone przez Grecję wierzycielom. Komentatorzy wskazują, że propozycje rządu Aleksisa Ciprasa mogą natrafić na opór również w świecie greckiej polityki, w tym części deputowanych rządzącej partii Syriza. Zastanawiają się też, czy propozycje te zdołają przekonać wierzycieli Grecji.

W miarę, jak pojawiały się szczegóły nowej oferty Aten, wydawało się, że grecki premier Aleksis Cipras kapituluje wobec żądań, dotyczących surowych oszczędności, do odrzucenia których w niedzielnym referendum wzywał rodaków - pisze "New York Times". Gazeta zwraca również uwagę, że Cipras ma dzisiaj zwrócić się do parlamentu o zaaprobowanie rozwiązań, proponowanych przez jego rząd. Wiele może zależeć od jego zdolności do przekonania bardziej radykalnych elementów partii Syriza do poparcia tego pakietu, który w istocie przez wielu z nich był w zeszłym tygodniu ostro potępiany - akcentuje dziennik.

Grecja chce 53,5 mld euro. BBC: Cipras śrubuje żądania

Władze Grecji zwróciły się do swych wierzycieli - UE, Europejskiego Banku Centralnego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego - o nowy pakiet pomocowy w wysokości 53,5 mld euro na trzy lata. W zamian Ateny zaproponowały m.in. podwyżkę VAT-u, reformę emerytur i administracji publicznej. W nocy... czytaj więcej

"NYT" zauważa również, że w ciągu zaledwie kilku godzin "cała dynamika greckiego kryzysu przeszła od apokaliptycznych ostrzeżeń o Zimbabwe na Bałkanach do świeżego optymizmu, że można będzie wypracować podstawę porozumienia".

"Wall Street Journal" odnotowuje, że nowa grecka propozycja wydaje się bliższa żądań kredytodawców w najbardziej spornych kwestiach. Na razie nie wiadomo jednak, czy to wystarczy, by Grecja otrzymała nowy pakiet pomocy. Również ten dziennik zauważa, że w niedzielę Grecy odrzucili w referendum rozwiązania, jakie teraz proponuje rząd.

Greckie propozycje obszernie omawia także niemiecka "Frankfurter Allgemeine Zeitung", zwracając uwagę zwłaszcza na zawarte w projekcie zamierzenia prywatyzacyjne. Dziennik podkreśla, że "dotychczas lewicowe, komunistyczne skrzydło rządu było przeciwne wszelkiej prywatyzacji i odłożyło na półkę rozpoczęte już projekty prywatyzacyjne". Teraz zaś projekty te - m.in. prywatyzacja regionalnych portów lotniczych i sprzedaż terenów dawnego ateńskiego lotniska Hellinikon - mają zostać sfinalizowane.

Ponadto, jak zauważa "FAZ", najnowsze greckie propozycje świadczą o tym, że rząd w Atenach zdał sobie sprawę, że nie da się utrzymać greckiego systemu emerytalnego w jego obecnej formie. Gazeta odnotowuje też zapowiedź stopniowego znoszenia przywilejów greckich wysp, jeśli chodzi o podatek VAT, a także rezygnację ze zniesienia "znienawidzonego podatku od nieruchomości", choć obiecywał to pierwotnie Cipras. Podatek ten może zostać zmodyfikowany, ale wpływy z jego tytułu muszą zostać utrzymane.

Również ten tytuł zastanawia się, na jak duży opór w samej Grecji mogą natrafić propozycje rządu Ciprasa. Zwraca uwagę, że lewe skrzydło partii Syriza nie podpisało się pod nimi - premier zapewnił sobie jednak poparcie partii opozycyjnych.

Inną otwartą kwestią jest - według "FAZ" - to, na ile międzynarodowi wierzyciele zaufają, że Grecy rzeczywiście zrealizują reformy. Niemieccy politycy zwracają już uwagę, że Ateny zaproponowały obecnie to, co Grecy odrzucili w niedzielnym referendum.

Niemiecki "Die Welt", omawiając najnowsze propozycje Aten, podkreśla, że dla Grecji jest to ostatnia szansa na uniknięcie chaosu finansowego i wyjścia ze strefy euro. Także brytyjski "The Telegraph" pisze, że grecki rząd zgodził się na surowe warunki, by kraj mógł pozostać w strefie euro.

(edbie)