Pracownicy komunikacji miejskiej po raz kolejny w tym tygodniu strajkują w Atenach przeciwko rządowym planom oszczędnościowym. Protestują także kolejarze. Nie jeżdżą autobusy, tramwaje, metro, pociągi krajowe i międzynarodowe.

Rano do pracy powrócili strajkujący w środę kontrolerzy lotów oraz przedstawiciele żeglugi. Ponownie otwarto przestrzeń powietrzną nad Grecją oraz przywrócono transport morski między wyspami greckimi oraz z Włochami.

Jednak w związku ze strajkiem kolejarzy w całym kraju odwołano setki pociągów krajowych i międzynarodowych. Czwarty dzień z rzędu protestują pracownicy komunikacji miejskiej w Atenach. W mieście tworzą się gigantyczne korki.

Strajkujący Grecy sprzeciwiają się przyjęciu przez parlament w nocy z wtorku na środę w trybie pilnym dwóch reform prawa pracy, obejmujących m.in. kolejne redukcje płac i możliwość przenoszenia niektórych pracowników sektora publicznego do innych zajęć w ramach restrukturyzacji.

Według rządu, zmiany prawa pracy były konieczne, aby pogrążony w kryzysie zadłużenia kraj mógł nadal korzystać z międzynarodowego pakietu ratunkowego. Pakiet ten opiewa w sumie na 110 miliardów euro i jest rozłożony na trzy lata. W lutym ma być uruchomiona kolejna rata pożyczki w wysokości 15 mld euro.

Na piątek zapowiedziano strajk lekarzy szpitali publicznych. Tego dnia oraz w sobotę po raz kolejny nie będą nadawane w Grecji wiadomości w związku z protestem dziennikarzy przeciwko fali zwolnień, cięciom pensji oraz zamknięciu kilkunastu magazynów i dwóch dzienników krajowych.

W środę Grecy przeprowadzili strajk generalny. Podczas wielotysięcznego marszu w Atenach około 200 agresywnych demonstrantów starło się z policją, która użyła przeciwko nim gazów łzawiących. Według policji, rannych zostało 23 funkcjonariuszy, w tym jeden ciężko. Zatrzymano 10 osób.