Cały świat obserwuje uwalnianie górników, uwięzionych od dwóch miesięcy w kopalni złota w Chile. Akcja ma potrwać 36 godzin. W Polsce jedną z najdłuższych akcji ratunkowych pod ziemią prowadzono w Tatrach w 1987 roku. Słoweński taternik nie wypłynął z nieznanego jeszcze wtedy syfonu jaskini Bystrej.

O przebiegu akcji opowiedział reporterowi RMF FM naczelnik TOPR

aaaaaaaa

Poszukiwania trwały sześć tygodni. Brali w nich udział ratownicy górscy i górniczy, koledzy zaginionego i na końcu ratownicy z Francji. Poszukiwany jednak już nie żył, zginął podczas nurkowania.

Dopóki nie było to pewne, rozważano wywiercenie otworu, by się do niego dostać. Jednak nie było wiadomo gdzie wiercić, bo nie był jeszcze znany dokładny przekrój jaskini - mówi naczelnik TOPR Jan Krzysztof.