Szwedzka policja potwierdza, że co najmniej 9 kobiet było molestowanych w nocy z sylwestra na Nowy Rok w Kalmarze. Teraz szuka świadków, którzy mogliby opowiedzieć o tym, co wydarzyło się na placu Larmtorget – pisze szwedzki portal Barometern, który rozmawiał z poszkodowanymi kobietami.

Uchodźcy molestowali kobiety także w Szwecji (zdj. ilustracyjne) / J.M. Guyon /PAP/EPA

Wilma przywitała Nowy Rok w towarzystwie znajomych. O godzinie 1:20 w nocy postanowiła pieszo wrócić do domu. Na jednej z ulic podeszło do niej 5-6 mężczyzn.

Byli nachalni, napierali na mnie, próbowali mnie pocałować. Próbowałam ich odepchnąć, ale nie ustępowali. Pokazywali sobie samochód, a potem próbowali mnie do niego wciągnąć - opowiada młoda kobieta dziennikarzom Barometern.se.

Na pomoc molestowanej ruszył kierowca, który akurat nadjechał. Wilma twierdzi, że jej wybawiciel zorientował się, iż napastnicy porozumiewają się w języku perskim. Stanął w obronie dziewczyny, wywiązała się awantura. Wtedy nadjechał radiowóz i napastnicy rozpierzchli się.

Mężczyzna, który mnie uratował, zaopiekował się mną. Odwiózł mnie do domu rodziców. Gdyby nie nadjechał, zostałabym zgwałcona - mówi dziewczyna.

I dodaje: Już nigdy w nocy nie będę sama wracać do domu. Za bardzo się boję.

To nie jedyny przypadek molestowania. Grupa dziewcząt bawiła się w nocy na Larmtorget. Wśród nich była Emilia. Dziewczyna opowiada, że grupa mężczyzna zaczęła napierać na nią i jej koleżanki. Dziewczyny zaczęły się bronić, wtedy jeden z napastników uderzył kobietę w twarz.

Na szczęście dziewczynom udało się uciec. Biegiem wpadły do mieszkania i zdążyły zamknąć drzwi, zanim napastnicy wdarli się do środka.

Mówili do nas po angielsku, nie chcieli ustąpić - relacjonuje Emilia.

Policja potwierdza słowa napastowanych kobiet.

Mężczyźni cudzoziemskiego pochodzenia napastowali dziewczęta w okolicach placu Larmtorget. Wpłynęło 9 zawiadomień, ale podejrzewamy, że przypadków molestowania było więcej - oświadczył Johan Bruun z kalmarskiej policji.

Zaapelował, by świadkowie podobnych incydentów zgłaszali się na policję. Funkcjonariusze przypuszczają, że wiele osób robiło zdjęcia lub filmowało zabawę noworoczną. Te materiały mogą okazać się ważnym dowodem w sprawie.

W tym samym czasie do podobnych przypadków doszło w Niemczech, Austrii i w kilku miastach w Finlandii. Tam też na ulice ruszyły patrole organizowane przez ugrupowanie "Żołnierze Odyna", nawiązujące swoją nazwą do staroskandynawskiego boga wojny.

Ubrani w czarne skórzane kurtki i buty wojskowe mężczyźni wyszli na ulice tych miast, w których pojawiło się w ostatnim czasie najwięcej uchodźców. Twierdzą, że chcą się przeciwstawić "muzułmańskim wpływom".

Pojawiły się ekstremistyczne tendencje, by tworzyć patrole straży obywatelskiej. To nie wzmocni jednak bezpieczeństwa - oświadczył minister spraw wewnętrznych Finlandii Petteri Orpo. Podkreślił, że od przeciwdziała przemocy jest policja.

(j.)