"Prezydent przede wszystkim oczekuje od premier Ewy Kopacz i rządu odpowiedzialnej decyzji" – tak minister Krzysztof Szczerski odpowiedział na pytanie, na jakie według Andrzeja Dudy rozwiązania w sprawie uchodźców Polska powinna się zgodzić. Ocenił, że dzisiaj najważniejsza jest odpowiedź na trzy problemy takie jak: polityka azylowa, pomoc humanitarna i to, jak Polska może włączyć się w rozwiązanie problemu u źródeł kryzysu.

Krzysztof Szczerski /Jacek Turczyk /PAP

Dopytywany o liczbę uchodźców, którą zdaniem prezydenta Polska powinna przyjąć, Szczerski odparł, że nie będzie w tej sprawie udzielał żadnych rad. Jego zdaniem strategia negocjacyjna polskiego rządu została błędnie obrana i jest on "cały czas w defensywie na forum polityki europejskiej".

Zdaniem Szczerskiego na kryzys imigracyjny władze powinny odpowiadać tak, jak oczekują tego obywatele i takie reakcje powinny komunikować partnerom europejskim.

Według wyliczeń KE Polska powinna przyjąć 9287 uchodźców ze 120 tysięcy, którzy mają zostać rozdzieleni między państwa UE w ciągu dwóch lat. Szef polskiej dyplomacji Grzegorz Schetyna zadeklarował w artykule opublikowanym w poniedziałek na łamach kilku europejskich gazet, że wobec narastającego kryzysu migracyjnego Polska jest w stanie przyjąć dobrowolnie więcej uchodźców, niż wynika to z kwoty zaproponowanej przez KE. Zastrzegł, że konieczne są jednak "kompleksowe i skuteczne" kroki ze strony UE i krajów członkowskich w kwestii polityki azylowej i migracyjnej.

(mn)