W wywiadzie dla wydania dziennika "Bild" kanclerz Angela Merkel podkreśliła, że uchodźcy, którzy przybywają do Niemiec, muszą respektować prawo i zasady obowiązujące w tym państwie. Podkreśliła również, że wszyscy uchodźcy muszą także "akceptować to, że kobiety i mężczyźni mają w Niemczech te same prawa".

"Uchodźcy muszą respektować prawo" /YANNIS KOLESIDIS /PAP/EPA

Już w pierwszym dniu ich pobytu w Niemczech mówimy im wyraźnie: musicie respektować prawo i zasady tu obowiązujące. Tylko wtedy Niemcy będą miejscem, w którym możecie się schronić - stwierdziła Angela Merkel.

Podkreśliła, że wszyscy uchodźcy muszą także "akceptować to, że kobiety i mężczyźni mają w Niemczech te same prawa".

Merkel nie uważa, by islam mógł stanowić zagrożenie dla Niemiec, mimo że większość imigrantów to muzułmanie. Nie obawiam się czegoś takiego. Niemcy są i pozostaną krajem społecznej gospodarki rynkowej, wolności słowa i religii - powiedziała Merkel.

Wykluczyła także możliwość wprowadzenia specjalnej opłaty lub podwyższenia istniejących podatków na pokrycie kosztów przyjęcia i integracji imigrantów.

Możemy pochwalić się tym, że od lat dobrze gospodarujemy i że nasza gospodarka jest obecnie w dobrym stanie - powiedziała Merkel we fragmencie wywiadu, który redakcja "Bilda" opublikowała już w niedzielę na swej stronie internetowej. Dlatego - jak dodała - nie będzie w związku z kryzysem migracyjnym ani opłaty solidarnościowej, ani też nie zostaną podniesione podatki.

Dziennik "Sueddeutsche Zeitung" poinformował o rzekomych nieformalnych rozmowach między przedstawicielami Niemiec a Komisją Europejską o specjalnym podatku w UE przeznaczonym na pokrycie kosztów przyjęcia i integracji uchodźców. Dodatkowe środki miałyby pochodzić z podwyżki podatku od paliw lub podwyżki VAT-u.

(abs)