Międzynarodowy Komitet Olimpijski podał oficjalnie, że na igrzyskach w Rio de Janeiro pod flagą MKOI wystąpi drużyna uchodźców. W grupie potencjalnych olimpijczyków są 43 osoby - maksymalnie 10 z nich może pojechać do Brazylii. Wszystko będzie zależeć od uzyskanych minimów.

Thomas Bach na konferencji prasowej w Lozannie w Szwajcarii /CYRIL ZINGARO /PAP/EPA

Ostateczne nazwiska podamy wtedy, gdy będziemy wiedzieć, którzy spośród 43 sportowców uzyskali minima olimpijskie. Sądzę, że będzie to pięć do dziesięciu osób. Chcemy podkreślić tym gestem, że wszyscy jesteśmy dotknięci skalą kryzysu migracyjnego - potwierdził przewodniczący MKOl Niemiec Thomas Bach, złoty medalista w turnieju drużynowym we florecie z Montrealu (1976).

Mimo że nie są częścią kadry narodowej, nie mają flagi, którą mogliby nieść, ani hymnu, którego mogliby wysłuchać, uchodźcy zostaną przywitani pod flagą MKOI w rytm oficjalnego hymnu olimpijskiego - podał.

W grudniu MKOl informował o trzech sportowcach, którzy mają szanse na start w Rio de Janeiro: syryjskim pływaku trenującym w Niemczech, judoce z Konga, obecnie przebywającym w Brazylii, i zawodniku taekwondo, przygotowującym się do startu olimpijskiego w Belgii.

Również w sztafecie niosącej ogień olimpijski, który zapłonie 21 kwietnia w starożytnej Olimpii, znajdą się migranci - z obozu Eleonas w Grecji. Ogień zostanie wzniecony od promieni słonecznych przy pomocy lustra parabolicznego.

Źródło: The Telegraph/PAP

(hk)