Przynajmniej 64 proc. Francuzów twierdzi, że uchodźcy przyjeżdżający z Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki są “głównym źródłem przestępczości” – wskazuje najnowszy sondaż. Francuzi są coraz bardziej negatywnie nastawieni do nielegalnych imigrantów.

Obozowisko w Calais /Marek Gładysz /Archiwum RMF FM

Ankieta została przeprowadzona przez międzynarodową firmę Ifop na zlecenie rosyjskiej agencji prasowej Sputnik. Łącznie przepytanych zostało prawie 1500 osób w ciągu dwóch dni.

Jedynie 28 proc. ankietowanych odpowiedziało, że uchodźcy nie są głównymi sprawcami przestępstw we Francji. 8 proc. odmówiło odpowiedzi.

Antyimigranckie nastroje nasilają się we Francji w ostatnich miesiącach. We wrześniowej ankiecie dla francuskiej telewizji BFMTV 56 proc. Francuzów negatywnie wypowiadało się o polityce migracyjnej prowadzonej przez rząd. Z kolei w lutym połowa przepytywanych przez tygodnik "Le Journal Du Dimanche" odpowiedziało, że nie chciałoby, żeby ich dziecko związało się z osobą wyznającą islam.

Najbardziej przeciwni uchodźcom są mieszkańcy Calais, w którym znajduje się słynna "dżungla" imigrantów z Bliskiego Wschodu, Afryki i Afganistanu. Lokalni często organizują protesty przeciwko uchodźcom. Powstała także na Facebook’u grupa "Les Calaisiens en Colere" (Wściekli ludzie z Calais), na której mieszkańcy regularnie publikują zdjęcia i filmy pokazujące jak imigranci niszczą samochody lub podpalają posiadłości.

(az)