W środę i czwartek poznamy skład wielkiego finału Euro 2016. W grze pozostały już tylko cztery reprezentacje. Każda boryka się z kłopotami, bo piłkarze mają w nogach już po pięć rozegranych spotkań i na pewno są zmęczeni. Niektórzy mają jednak poważniejsze zmartwienia, a inni oficjalnie o nich nie mówią.

Francuzi świętujący zwycięstwo nad Islandią /FILIP SINGER /PAP/EPA

Największe kłopoty przed półfinałem wydaje się mieć trener Niemców Joachim Loew. Pojedynek z Włochami w ćwierćfinale kontuzjami okupili Mario Gomez i Sami Khedira. Pierwszy opuścił boisko w drugiej połowie. Drugi już po kwadransie gry. Gomez we Francji na pewno już nie zagra. W czwartek w półfinale nie wystąpi też Khedira. Nie w pełni sił jest Bastian Schweinsteiger, a wszystko to uzupełnia przymusowa absencja Matsa Hummelsa (z powodu żółtych kartek). Poza tym Niemcy mają za sobą trudny mecz, dogrywkę i karne, a Francuzi dość łatwą przeprawę z Islandią.

Zresztą z obozu Didiera Deschampsa nie dotarły żadne wieści o kłopotach. W półfinale żaden z zawodników nie będzie pauzował za kartki. Nie słychać też o kontuzjach, choć niewykluczone, że po wczorajszym meczu ktoś odczuwa jakieś dolegliwości. Możliwe, że takie informacje w ogóle nie wypłyną na światło dzienne.

Wśród środowych półfinalistów poważniejsze kłopoty ma reprezentacja Walii, w której nie zagra mózg zespołu Aaron Ramsey, a także obrońca Ben Davis. W obu przypadkach to wynik nadmiaru żółtych kartek. Z tego samego powodu trener Portugalczyków nie skorzysta w środę z defensywnego pomocnika Williama Carvalho.

Przepis o przymusowej absencji po obejrzeniu dwóch żółtych kartek na Euro jest mocno krytykowany. Dopiero po ćwierćfinałach ,a więc po rozegraniu 5 spotkań, konta zawodników automatycznie są czyszczone. W ćwierćfinałach w wyjściowym składzie Włochów było 7 piłkarzy zagrożonych absencją w półfinale. Niemcy mieli problem z 5 piłkarzami, a Islandia aż z 9. Teoretycznie mogło dojść do sytuacji, w której drużyna nie miałaby na półfinał odpowiedniej liczby graczy z pola uprawionych do gry. Ostatecznie jednak z tego powodu cierpieć będzie w półfinałach łącznie 4 zawodników. Trudno jednak się nie zgodzić, że na przykład dla Walijczyków ubytek zawodnika klasy Ramseya oznacza od razu o wiele mniejsze szanse w starciu z Portugalią.

(mpw)