Mecz drużyn, które po cztery razy zdobyły mistrzostwo świata, wyłoni trzeciego półfinalistę Euro 2016. O godz. 21 w Bordeaux Niemcy zechcą przełamać włoską klątwę w wielkich imprezach i w dziewiątym podejściu odnieść pierwsze zwycięstwo.

Niemiecko-włoski szlagier wyłoni trzeciego półfinalistę /DANIEL DAL ZENNARO /PAP/EPA

Reprezentacja Italii już kilka razy stanęła Niemcom na drodze do wielkich sukcesów. W 1970 roku pokonała ich po dogrywce w półfinale mistrzostw świata, 12 lat później wygrała z nimi w finale mundialu, a w 2006 roku zwyciężyła, także po dogrywce, w półfinale MŚ, których w dodatku Niemcy były organizatorem. Z kolei cztery lata temu mecz w Warszawie w półfinale ME zakończył się wynikiem 2:1 dla "Squadra Azzurra".

Nigdy nie pokonaliśmy Włochów w wielkim turnieju. Nadszedł czas, by to wreszcie zrobić - przyznał selekcjoner Joachim Loew, którego zdaniem w sobotę zagrają przeciw sobie dwa najlepsze jak dotychczas zespoły ME.

W podobnym tonie wypowiedział się pomocnik Toni Kroos, który podkreślił, że nie odczuwa "włoskiej traumy". Nie myślę z przerażeniem o meczu z Włochami, choć wiem, że nigdy z nimi nie wygraliśmy w wielkiej imprezie. Pora to zmienić - przyznał gracz Realu Madryt.

Nawiązania do złej passy z zespołem Italii uciął krótko szef niemieckiej federacji Reinhard Grindel: Każda seria kiedyś się kończy.

Włoska jedenastka, pozbawiona - może z wyjątkiem wiecznie młodego bramkarza Gianluigiego Bufffona - wielkich gwiazd, szans na sukces upatruje w strategii i organizacji gry. Jak podkreślają trener Antonio Conte i zawodnicy, właśnie perfekcyjna taktyka, przygotowywana za każdym razem pod kątem danego rywala, pozwala zapomnieć o kadrowych niedostatkach i ubytkach.

Ciężko zapracowaliśmy na dotychczasowe sukcesy we Francji i nie zamierzamy na tym poprzestać - zaznaczył pomocnik Mattia De Sciglio.

Kibice, którzy zasiądą na trybunach stadionu w Bordeaux, nie powinni się spodziewać gradu goli. Podstawowi bramkarze obu ekip w Euro 2016 pozostają niepokonani - 30-letni Manuel Neuer nie puścił gola w czterech występach, a osiem lat starszy Buffon zachował czyste konto w trzech spotkaniach, w których grał.

To kapitanowi i główne postaci swoich drużyn, a ich bramkarskie style różnią się nieznacznie - opisał obu odpowiadający za szkolenie bramkarzy w niemieckiej kadrze Andreas Koepke, mistrz Europy z 1996 roku.

Sędzią sobotniego meczu będzie Węgier Viktor Kassai, który już we Francji prowadził mecz Włochów (ze Szwedami 1:0). Na arbitra technicznego UEFA wyznaczyła Szymona Marciniaka.

Zwycięzca będzie czekał na rywala do niedzielnego wieczora, kiedy w ostatnim ćwierćfinale zespół gospodarzy zmierzy się z Islandią. Drugą parę półfinałową tworzą Walia i Portugalia, która w czwartek po rzutach karnych wyeliminowała reprezentację Polski. 


(j.)