"Wreszcie!!! Wreszcie!!! Wreszcie!!!" Słowo to powtarzają prawie wszyscy paryscy komentatorzy! "Trójkolorowi" od 6 lat nie wygrali na mistrzostwach Europy ani na mundialu - i wreszcie zwycięstwo! Menez, Ribery, Benzema i Nasri grali bardzo ofensywnie i - według wielu komentatorów - udowodnili, że są godnymi następcami takich legend francuskiego futbolu jak Zinedine Zidane czy Laurent Blanc, który teraz jest ich trenerem.

"Trójkolorowi" nie dali szans Ukrainie na stadionie w Doniecku. Francuzi pewnie pokonali współgospodarzy turnieju 2:0. Mecz został przerwany w pierwszej połowie z powodu burzy, która przeszła nad Donbass Areną. czytaj więcej

"Wreszcie zwycięstwo!", "Trójkolorowi popisali się", "Francja zatopiła Ukrainę" - to pełne entuzjazmu komentarze nadsekwańskiej prasy po zdecydowanym zwycięstwie odmłodzonej drużyny byłych mistrzów świata w pojedynku z gospodarzami Euro 2012.

Wielu komentatorów sugeruje, że dobrze się stało, iż mecz został na początku przerwany na blisko godzinne z powodu gwałtownej burzy, bo "Trójkolorowi" popełniali kardynalne błędy. Po tej nieprzewidzianej przerwie grali wyraźnie lepiej, aż w końcu zaczęli bezsprzecznie dominować na boisku.

Francuska reprezentacja nie wygrała żadnego meczu na mistrzostwach Europy i na mundialu od 6 lat. "Wreszcie wstąpił w nią nowy duch" - zachwyca się nadsekwańska prasa. Podkreśla ona, że tym razem ani gromy z nieba, ani śpiewy nieprzebranych tłumów ukraińskich kibiców na stadionie w Doniecku nie zdestabilizowały następców Zinedina Zidana i jego sławnych kolegów.

Jedyna krytyka, jaka spadła na reprezentację Francji po wygranym meczu z Ukrainą, dotyczy wciąż dziurawej defensywy. Ukraińskiej drużynie nie udało się jednak tego wykorzystać. Francuscy kibice znowu zaczęli wierzyć w wielkie możliwości swojej drużyny. Niektórzy z nich już marzą o tytule mistrzowskim dla swoich piłkarzy.

Na twarzach kibiców, którzy śledzili pojedynek z Ukrainą na paryskich telebimach, pojawił się szeroki uśmiech. Wielu podkreśla jednak, że na euforię jeszcze za wcześnie, bo to dopiero udany początek mistrzostw Europy. To na pewno sukces, ale mam nadzieję, że nasi piłkarze nie spoczną na laurach. Z Anglią tylko zremisowali, a do finału Euro 2012 jeszcze daleka droga. Dzisiejsze zwycięstwo powinno dodać im woli walki. Jestem optymistą, myślę, że mogą walczyć o mistrzowski tytuł - mówił korespondentowi RMF FM paryski kibic.

Sądzę, że nasi piłkarze udowodnili, iż znowu wszyscy muszą się z Francją liczyć. Nasza odmłodzona drużyna już jest na wysokim poziomie, ma duży potencjał, jest pełna energii. Mam nadzieję, że nie zatrzymają się w połowie drogi - tłumaczył inny fan "Trójkolorowych".