Polscy eurodeputowani mogą nie dolecieć na uroczystości pogrzebowe pary prezydenckiej w Krakowie. Jak informuje brukselska korespondentka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon, z powodu pyłu wulkanicznego z Islandii zamknięto lotnisko Zaventem.

Szwecja zapowiedziała, że wieczorem zamknie swą przestrzeń powietrzną z powodu chmury pyłu powstałej po wybuchu wulkanu na Islandii. Równocześnie linie lotnicze British Airways ogłosiły, że odwołują wszystkie swoje loty co najmniej do jutra rano. czytaj więcej

Kilkunastu polskich deputowanych, którzy chcą wziąć udział w uroczystościach pogrzebowych, musiało dziś zawrócić z lotniska. Informacje są takie, że dzisiaj nikt z Brukseli nie wyleci. Pytanie, czy polecą jutro poranne samoloty? - pytał Rafał Trzaskowski.

Eurodeputowani przebukowali bilety na jutro. Jednak nie ma pewności, że lotnisko będzie jutro działać normalnie. Posłowie zamierzają za wszelką cenę dotrzeć do kraju. Żadna chmura pyłu nam nie przeszkodzi dostać się drogą lądową do Polski - zapewnił Jacek Protasiewicz. Eurodeputowani będą więc musieli wracać autem lub autobusem.

Europejska agencja bezpieczeństwa lotów Eurocontrol ostrzegła, że zakłócenia ruchu lotniczego nad Europą, spowodowane wybuchem wulkanu na Islandii, mogą potrwać 48 godzin. Dziś odwołano około 25 proc. lotów na całym kontynencie.

Popiół wulkaniczny jest groźny dla silników odrzutowych i poszycia kadłubów samolotów, a ponadto może poważnie ograniczać widoczność. Tymczasem aktywność islandzkiego wulkanu Eyjafjoell nie słabnie. Kolumna dymu i popiołu, bijąca w niebo z krateru, osiąga 11 tysięcy metrów. Chmura pyłu , ciągnąca znad Islandii w kierunku kontynentu europejskiego, może podczas weekendu zakłócić ruch lotniczy w Niemczech.