Amber Gold w Strasburgu. Skargę przeciwko POlsce do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu złożyła prawnik Katarzyny P. Chodzi o długotrwałe aresztowanie oskarżonej w sprawie głośnej afery finansowej.

Oskarżona Katarzyna P. z obrońcą Anną Żurawską na sali rozpraw /Adam Warżawa /PAP

Obrońca Katarzyny P., mecenas Anna Żurawska powołuje na dwa zapisy konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Jeden z nich mówi, o tym, że każdy aresztowany ma prawo być sądzony w rozsądnym terminie albo zwolniony z aresztu na czas procesu.

Drugi z przepisów dotyczy nieludzkiego lub poniżającego traktowania. To odnosi się między innymi do sprawy strażnika więziennego i tego co między nim a Katarzyną P. wydarzyło się za kratami aresztu. Chodzi nie tylko o sam fakt poczęcie dziecka, ale też przebieg samego macierzyństwa Katarzyny P. i liczne, długie rozłąki z dzieckiem podczas poszczególnych rozpraw.

Na rozpatrzenie skargi - tylko pod względem formalnym - poczekamy co najmniej kilka miesięcy. Trybunał najpierw zbada, czy w ogóle może się nią zająć. Jeśli uzna, że tak - na rozstrzygnięcie będziemy czekać miesiącami lub nawet latami.

Katarzyna P. w związku ze sprawą Amber Gold jest już aresztowana od ponad 3 lat. Niewykluczone, że podobny wniosek trafi do Strasburga także w sprawie Marcina P. Jego obrońca, adwokat Michał Komorowski, już wcześniej rozważał taki krok. Proces w sprawie afery ruszył 21 marca tego roku. Obojgu oskarżonym grozi do 15 lat więzienia.

(mpw)