Reklama

  • Zaginiony Boeing 777 spadł do Oceanu Indyjskiego. "Wszyscy zginęli"

    Poniedziałek, 24 marca (15:10)
    Aktualizacja: Poniedziałek, 24 marca (16:57)

    "Zaginiony Boeing 777 spadł w południowej części Oceanu Indyjskiego, na zachód od australijskiego Perth" - potwierdził premier Malezji Najib Razak. Powołał się na najnowsze analizy zdjęć satelitarnych oraz informacje brytyjskich śledczych. Na pokładzie samolotu było 239 osób. Przedstawiciele Malaysia Airlines spotkali się w Pekinie z członkami ich rodzin. "Powiedzieli nam, że wszyscy zginęli" - zdradził w rozmowie z CNN krewny jednego z pasażerów.

    Zdjęcie

    Malezyjski premier Najib Razak w czasie konferencji prasowej /AHMAD YUSNI /PAP/EPA
    Malezyjski premier Najib Razak w czasie konferencji prasowej
    /AHMAD YUSNI /PAP/EPA

    Godzinę przed wystąpieniem malezyjskiego premiera linie lotnicze rozesłały także do rodzin wiadomość. Z głębokim ubolewaniem musimy założyć ponad wszelką wątpliwość, że nikt z podróżujących tym samolotem nie przeżył - czytamy w tekście, do którego dotarło CNN.

    Ekspert o Boeingu 777: Za 13 dni czarne skrzynki przestaną emitować sygnał

    "Każda hipoteza jest dobra - dekompresja w kabinie, próba uprowadzenia samolotu, rozszerzone samobójstwo. To wszystko będzie brane pod uwagę przez śledczych, natomiast dobrą informacją jest to, że w końcu po 17 dniach udało się mniej więcej zlokalizować obszar, w którym można prowadzić... czytaj więcej

    Na konferencji prasowej Razak oświadczył, że na podstawie nowej analizy satelitarnej przeprowadzonej przez ekspertów z Wielkiej Brytanii określono ścieżkę lotu boeinga i ustalono, że maszyna "leciała wzdłuż południowego korytarza, a jej ostatnia zlokalizowana pozycja znajdowała się na środku Oceanu Indyjskiego", na zachód od australijskiego miasta Perth.

    Dodał, że lokalizacja ta znajduje się daleko od jakichkolwiek "możliwych lądowisk". W związku z tym z głębokim smutkiem i ubolewaniem jestem zmuszony poinformować, że na podstawie nowych danych ustalono, iż lot MH370 zakończył się w Oceanie Indyjskim - powiadomił Razak. Zapowiedział, że bardziej szczegółowe informacje zostaną przekazane jutro.

    Premier Malezji podkreślił, że analiza danych satelitarnych, która umożliwiła dojście do tych wniosków, była "bezprecedensowa". Brytyjska agencja badania wypadków lotniczych (AAIB) przekazała, że operator satelitarny Inmarsat, który wcześniej dostarczył dane satelitarne sugerujące dwa możliwe korytarze lotu, dokonał kolejnych obliczeń, a nowy typ analizy "nie był wykorzystywany wcześniej w dochodzeniach tego rodzaju".

    "Kluczowe będzie odczytanie czarnych skrzynek"

    Myślę, że musimy poczekać do jutra na ujawnienie szczegółów o tym, jak udało się to potwierdzić. W każdym razie premier Malezji powiedział, że zostały wykorzystane techniki, które dotychczas nie były używane, nie były stosowane. Myślę, że była to próba skorelowania tych sygnałów, tzw. pingów tego samolotu z możliwą trasą przelotu - powiedział w rozmowie z RMF FM ekspert od spraw lotnictwa Krzysztof Moczulski.

    Każda hipoteza jest dobra - dekompresja w kabinie, próba uprowadzenia samolotu, rozszerzone samobójstwo. To wszystko będzie brane pod uwagę przez śledczych, natomiast dobrą informacją jest to, że w końcu po 17 dniach udało się mniej więcej zlokalizować obszar, w którym można prowadzić poszukiwania, ponieważ już za 13 dni czarne skrzynki przestaną emitować swój sygnał. Później ich poszukiwanie byłoby bardzo trudne, podobnie jak w przypadku samolotu Air France, gdzie poszukiwanie trwało aż dwa lata - dodał. [PRZECZYTAJ CAŁĄ ROZMOWĘ]

    Chińczycy zauważyli podejrzany obiekt

    W nocy załoga chińskiego samolotu wojskowego, biorącego udział w poszukiwaniach zaginionej maszyny, zobaczyła "podejrzany obiekt" unoszący się na powierzchni wody w południowej części Oceanu Indyjskiego. Dane o jego lokalizacji chińskie władze przekazały australijskim służbom.

    Akcję poszukiwawczą skoncentrowano na dwóch obszarach znajdujących się 2,5 tysiąca kilometra na południowy zachód od Perth w Australii. W poszukiwaniach biorą udział samoloty wojskowe i cywilne.

    Boeing 777 malezyjskich linii lotniczych zniknął z radarów po niecałej godzinie po starcie z Kuala Lumpur. 8 marca samolot wyleciał do Pekinu. Na pokładzie było 239 osób.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Zaginiony samolot

    RMF FM/PAP
  • Skomentuj artykuł: Zaginiony Boeing 777 spadł do Oceanu Indyjskiego. "Wszyscy zginęli"

  • Wasze komentarze (16)

    Dodaj komentarz
    sceptyk

    ~sceptyk -

    przekażcie sprawe komisji macierewicza , napewno znajda wrak i przyczyne

    ItsMe

    ~ItsMe -

    Czy ten samolot nie leciał czasem z Kuala Lumpu do Pekinu? Więc jakim cudem leciał w stronę Perth skoro to w 2 kierunku?

    ja ty on

    ~ja ty on -

    Tak a komórki pływają na pontonach i mają zasięg. Chyba za dużo złota tam było

    WorkBuyConsmeDie

    ~WorkBuyConsmeDie -

    porywać samolot tylko po to, żeby go utopić kilka tysiecy kilometrów po zmianie kursu o 180 stopni? brać kilka śmieci (z milionów ton pływających po oceanie w tym miejscu) za szczątki wraku? czy nam naprawdę wciska się ciemnotę? tak ordynarnie i bezczelnie? może pilot był pijany. a pasażerowie naciskali, he?

    WorkBuyConsmeDie

    ~WorkBuyConsmeDie -

    porywać samolot tylko po to, żeby go utopić kilka tysiecy kilometrów po zmianie kursu o 180 stopni? brać kilka śmieci (z milionów ton pływających po oceanie w tym miejscu) za szczątki wraku? czy nam naprawdę wciska się ciemnotę? tak ordynarnie i bezczelnie?

    pancerna brzoza

    ~pancerna brzoza -

    Kiedyś już słyszałem, że "wsie pagibli"

    ARTUR

    ~ARTUR -

    Ciekawe że znależli pływające szczątki w tym miejscu gdzie ich być nie powinno .Prąd Antarktyczny powoduje ruch wody zgodny z ruchem wskazówek zegara więc szczątki po tak długim okresie powinny pływać po Pacyfiku .

    aaa

    ~aaa -

    czyli co zakładają ze wszyscy zginęli na podstawie "jakiś" zdjęć satelitarnych?? bez żadnych rzeczowych dowodów?? to chyba żart ... a może z tym złotem co przewozili gdzieś wylądowali bezpiecznie z ludźmi a samolot celowo rozbili gdzieś dla niepoznaki? jak w XXI wieku nie można namierzyć takiego samolotu? widocznie ktoś w tym miał dobry interes

    zza granicy

    ~zza granicy -

    jak mozna pisac 239 osob? a zaloga to nie ludzie? 12 lub 15 osobowa? cyrk na tych polskich stronach

    jojo

    ~jojo -

    wyrazy głębokiego współczucia dla rodzin