Reklama

Wyciek ropy w Zatoce Meksykańskiej

22 kwietnia po zatonięciu platformy wiertniczej do Zatoki Meksykańskiej przedostały się tysiące baryłek ropy. Może to być najgorszy w skutkach wyciek w historii USA.
22 kwietnia po zatonięciu platformy wiertniczej do Zatoki Meksykańskiej przedostały się tysiące baryłek ropy. Może to być najgorszy w skutkach wyciek w historii USA.
  • BP ogłosiło sukces

    Środa, 4 sierpnia 2010 (11:07)

    Operacja "static kill" mająca na celu zaplombowanie wycieku ropy naftowej w Zatoce Meksykańskiej przyniosła pożądany efekt - poinformował koncern BP. Wyciek, który był skutkiem wybuchu na platformie Deepwater Horizon, doprowadził do największej w historii USA katastrofy ekologicznej.

    Zdjęcie

    Urządzenie, które zatamowało wyciek ropy, fot. bp.com  
    Urządzenie, które zatamowało wyciek ropy, fot. bp.com  

    Koncern zapewnił, że wtłoczenie do szybu gęstego mułu spowodowało zrównoważenie ciśnienia wypływającej spod dna ropy. Rzeczniczka BP Sheila Williams potwierdziła, że dzięki operacji udało się doprowadzić do cofnięcia się ropy.

    Muł przez osiem godzin był pompowany rurami ze statku znajdującego się na powierzchni. Odwiert jest monitorowany i nie można wykluczyć, że trzeba będzie wtłoczyć do niego więcej mułu. Ostatecznie odwiert ma zostać zatkany cementem.

    W ciągu 106 dni od eksplozji na platformie Deepwater Horizon wyciekło prawie 5 milionów baryłek ropy, czyli ok. 780 milionów litrów.

    Reklama

    Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Wyciek ropy w Zatoce Meksykańskiej

    RMF24.pl on Facebook


     
  • Wasze komentarze

    Twój komentarz może być pierwszy!