Vancouver 2010
Nie mam sobie nic do zarzucenia. Wszystko się okaże 19 marca, gdy będą wyniki próbki B - powiedziała biegaczka narciarska Kornelia Marek, podejrzana o stosowanie dopingu. Zawodniczka w czwartek po godzinie 14 przyleciała na lotnisko w Balicach.
Kontrolę antydopingową przeprowadzono po biegu sztafetowym na igrzyskach olimpijskich w Vancouver. Próbka A Korneli Marek wzięta do badań w trakcie igrzysk olimpijskich wykazała wynik pozytywny. Polka miała stosować EPO.
Ekspert z Centralnego Ośrodka Medycyny Sportowej Jarosław Krzywański twierdzi, że szanse na negatywny wynik badania próbki B są minimalne. W przypadku stosowania EPO badania niemal w stu procentach wykluczają pomyłkę.W Kanadzie Marek zajęła wraz z koleżankami szóste miejsce w sztafecie 4x5 km oraz niespodziewane 11. miejsce w biegu na 30 km.
Wasze komentarze (3)
Jak na razie wierze w Ciebie Korneliu.