Reklama

Polska pod wodą - rok po wielkiej powodzi

Polska trzy razy zmagała się z wysoką wodą w roku 2010. Szczególnie dotkliwa okazała się powódź w maju w dorzeczu Wisły.
Polska trzy razy zmagała się z wysoką wodą w roku 2010. Szczególnie dotkliwa okazała się powódź w maju w dorzeczu Wisły.
  • W Wąchocku wylała rzeka: zarządzono ewakuację

    Czwartek, 2 września 2010 (22:01)

    Wąchocku w Świętokrzyskiem przez wały przelała się woda i zalała trzy ulice oraz 90 gospodarstw. Profilaktycznie zarządzono ewakuację mieszkańców. Większość z nich odmówiła jednak opuszczenia domów. W rzekach w regionie utrzymuje się wysoki poziom wody. Na Wiśle w Karsach i Szczucinie przekroczony jest stan alarmowy, a ostrzegawczy w Sandomierzu i Zawichoście.

    Burmistrz Wąchocka Jarosław Samela zaapelował do mieszkańców zagrożonej części miasta, by nie wysyłali dzieci do szkoły - w piątek zajęcia szkolne będą zawieszone.

    Według Marka Chmielewskiego - dyżurnego Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Świętokrzyskiego, woda w Kamiennej na wodowskazie w Bzinie i Kunowie zaczęła powoli opadać, w nocy spodziewane jest też obniżenie się jej poziomu w Wąchocku. Stany alarmowe przekroczone są na dziesięciu punktach pomiarowych, m.in. na rzece Kamiennej, a stan ostrzegawczy w dziewięciu miejscach.

    Świętokrzyscy strażacy od północy podjęli ponad 200 interwencji związanych z pogodą, poprzedniej doby interweniowali ok. 240 razy: pompowali wodę z rozlewisk, piwnic i studni, zabezpieczali posesje przed zalaniem, usuwali połamane drzewa i konary, udrożniali zapchane przepusty. W Skarżysku, gdzie rzeka Kamionka zalała trzy posesje, ewakuowali 12 osób, które udały się do swoich rodzin.

    Reklama

    Deszcz w woj. świętokrzyskim padał intensywnie od wtorku. W czwartek rano opady ustały, ale wieczorem wystąpiły przelotne deszcze.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Polska pod wodą

    RMF24.pl on Facebook


     
  • Wasze komentarze (2)

    • 03.09.2010 (03:01)
      ~bojka
      Po 1. to Wisła nie płynie w okolicy Wąchocka...
      Po 2. Stany przekroczone zostały nie w "Bzinie" ale w Będzinie
    • 03.09.2010 (00:09)
      ~opiniak
      Jak przyjechała telewizja do Wąchocka to w pobliżu zaroiło się od strażaków i policji. jeździli błyskali, a strażaków do kamery w kapoki poubierali. no komedia. od rana w gorszym zagrożeniu poubiearani byli normalnie