Reklama

  • Komisja Millera sfałszowała raport ws. katastrofy smoleńskiej?

    Środa, 27 czerwca 2012 (15:32)
    Aktualizacja: Środa, 27 czerwca 2012 (16:13)

    Komisja Millera sfałszowała swój raport w sprawie przebiegu tragedii w Smoleńsku - twierdzi profesor Kazimierz Nowaczyk. Ekspert współpracujący z zespołem parlamentarnym do spraw zbadania przyczyn katastrofy tupolewa, przedstawił dowody na rzekome fałszerstwo.

    Zdjęcie

        /PAP
       
    /PAP
    Antoni Maciererewicz zapowiada, że złoży wniosek do prokuratury przeciwko byłemu ministrowi spraw wewnętrznych Jerzemu Millerowi oraz członkom jego komisji. Według posła chodzi o sfałszowanie wniosków w raporcie komisji Millera. Profesor Nowaczyk odczytał dane parametrów lotu zawarte w tym raporcie. Z porównania wskazań trzech wysokościomierzy oraz trajektorii samolotu wynika, że w momencie zderzenia z brzozą Tupolew znajdował się wyżej, niż przedstawiono to na rysunkach w prezentacji komisji Millera.

    Dane zostały wzięte ze skrzynki parametrów lotu. Do tych danych mówiących o tym że samolot leciał kilka metrów ponad brzozą dano obrazek mówiący o tym, że samolot uderza w brzozę - mówi Maciererewicz. I na tym według posła miałoby polegać fałszerstwo komisji Millera. Stąd zapowiedź wniosku do prokuratury. Po co komisja miałaby fałszować swój własny raport ? By ukryć prawdziwą przyczynę katastrofy - dodaje Antoni Macierewicz.

    Reklama

    Prace komisji się zakończyły, nie ma o czym dyskutować

    Sprawa naszego raportu jest sprawą skończoną. Ten dokument w całości podtrzymujemy - mówi w rozmowie z reporterem RMF FM Maciej Lasek z komisji Jerzego Millera. Ekspert nie chce komentować ustaleń parlamentarnego zespołu do spraw zbadania przyczyn katastrofy tupolewa. Prace komisji uważam za zakończone, nie ma powodów by tę działalność wznawiać - podkreśla Lasek. U nas samolot nie przeleciał nad brzozą. Zderzył się z nią. Urwane zostało skrzydło. Cały materiał dowodowy, który został w tej sprawie zebrany, jednoznacznie na to wskazuje. Również analiza zapisów - tłumaczy ekspert. Według niego, w zespole Macierewicza, kolejne, nowe hipotezy sporządzają ludzie, którzy nie mają dostępu do materiałów źródłowych.

    Ekspert zespołu Macierewicza: Na pokładzie tupolewa były dwa wybuchy

    Na początku kwietnia polski inżynier pracujący w Sydney Grzegorz Szuladziński przedstawił w Sejmie swoje ekspertyzy ws. katastrofy smoleńskiej za pomocą łącza wideo. Jak twierdzi tupolew spadł na ziemię w wyniku dwóch eksplozji. Przekonywał, że nie ma możliwości, by tupolew uderzając w ziemię roztrzaskał się na tak wiele fragmentów. Według Szuladzińskiego ustalenia dotyczące innych katastrof wykluczają takie następstwa. Ekspert zespołu Macierewicza twierdzi też, że gdyby samolot po prostu spadł na ziemię - nawet przy prędkości 270 kilometrów na godzinę - kadłub przetrwałby w jednym kawałku.

    Szuladziński uważa, że to, iż samolot rozpadł się na wiele fragmentów, stanowi niepodważalny dowód eksplozji. To stwierdzenie nie podlega żadnej dyskusji. Jeżeli są odłamki, znaczy, że był wybuch i w tej sprawie nie można nic zrobić, ani temu zaprzeczyć - mówił Szuladziński, który połączył się z Sejmem przez telemost.

    Uczony w prezentacji udowadniał też, że nie mogło dojść do zderzenia samolotu z brzozą. Według niego, nie ma możliwości, by w takim wypadku zostało zniszczone i skrzydło, i drzewo. Według niego, wnioski, które znajdą się w raporcie, są następujące: najpierw doszło do eksplozji, która oderwała fragment skrzydła. Następnie samolot przechylił się. W końcu eksplodował drugi ładunek - już wewnątrz kadłuba.

    Szef zespołu Antoni Macierewicz po prezentacji stwierdził, że to jedyna prawdziwa wersja przyczyn katastrofy. Jedyna hipoteza, która leży dziś na stole, to hipoteza przedstawiona przez dr inż. Grzegorza Szuladzińskiego. Jeśli ktoś chce ją zakwestionować, niech przedstawi dowody - mówił Macierewicz. Według niego, wszelkie tezy zamieszczone w raportach MAK i komisji Millera zostały już ostatecznie podważone.

    W lipcu 2011 roku opublikowano raport komisji Jerzego Millera wyjaśniającej okoliczności katastrofy smoleńskiej. W dokumencie stwierdzono między innymi, że samolot był sprawny technicznie do momentu zderzenia z ziemią, a na jego pokładzie nie było materiałów wybuchowych, substancji promieniotwórczych ani trujących.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Katastrofa smoleńska

Reklama

  • Skomentuj artykuł: Komisja Millera sfałszowała raport ws. katastrofy smoleńskiej?

  • Wasze komentarze (25)

    Dodaj komentarz
    wicek

    ~wicek -

    IL 62 w 1979 roku gdy rozbil sie w lesie kabackim skosil hektar lasu !!! tu tupolew rozbil sie o brzozke !!!

    Darioo

    ~Darioo -

    Tupolew powiedzial do brzozy: - ty mi nie podskoczysz. No i sie zdziwil bo mu podskoczyla. I w ten oto sposob zgadzaja sie parametry wysokosci lotu tupolewa i zcieta brzoza... .

    Dario

    ~Dario -

    Tupolew powiedzial do brzozy: - ty mi nie podskoczysz. No i sie zdziwil bo mu podskoczyla. I w ten oto sposob zgadzaja sie parametry wysokosci lotu tupolewa i zcieta brzoza...

    don Juan

    ~don Juan -

    Dziwi mnie obojętność z jaką Tusk i jego rząd podchodzą do tego problemu. Jakby się nic nie stało. Gdyby nie Pan Maciarewicz, dawno było by już posprzątane. Coś w tym musi być skoro żaden z naukowców nie chce się podpisać pod raportem Millera a wielu naukowców dochodzi do podobnych wniosków co pan Maciarewicz.

    znajomy drwala

    ~znajomy drwala -

    Jak ta obecna komuna kogoś tak usilnie ośmiesza to znaczy że jest dla niej groźny i musi być coś na rzeczy. Historia powtarza się ciągle, więc lemingi nie plujcie tutaj jak byście wiedzieli wszystko. Kretyńskim naciąganiem w tych raportach, jest to że brzoza tej wielkości jak ta przed moim oknem uginająca się jednak na wietrze mogła strącić samolot o tej masie, nawet taka twrda i gruba. Rozpędzona ciężarówka potrafi ściąć nawet spore drzewa czy słupy.

    asign

    ~asign -

    Czyli tak zastanawiając się dokładniej pan Macierewicz mówi: "Mam niepodważalne dowody na to, że to był zamach. Jeśli ktoś twierdzi inaczej niech pokaże swoje niepodważalne dowody." I tu uwaga: "WSZELKIE tezy z raportu Millera zostały obalone..." więc mówi: tak, znaleziono fragmenty odłamków w ciałach, ślady trucizny, ślady pierwiastków promieniotwórczych, etc. Życzę panu Macierewiczowi spokojnej starości, bez kamer i mikrofonów...

    moniek

    ~moniek -

    Komisja Milera falszowala raport ? Wy natomiast falszujecie komentarze jakie zamieszczaja internauci Wybieracie wylacznie takie, ktore lansuja oficjalna teze, oraz inne ordynarnie opluwajace jej przeciwnikow !

    anonim

    ~anonim -

    A kogo to obchodzi...

    dmx

    ~dmx -

    wystarczy umowic tuska z jakims dobrym mentalista i bedzie wiadomo co i jak sie stalo..100% tusek wie..

    franek

    ~franek -

    Czy jest w Polsce jeszcze ktoś normalny, kto nie rzyga na sam dźwięk wyrazu Smoleńsk?