Krzysztof Wielicki nie chce komentować szokujących ustaleń wyprawy Jacka Berbeki, który odnalazł i pochował na Broad Peaku ciało Tomasza Kowalskiego. Brat zmarłego na Karakorum Macieja powiedział reporterowi RMF FM: „Tomasz Kowalski miał na sobie przody od innych raków, a tyły od innych, związane tylko sznurkiem”.

Krzysztof Wielicki, szef tragicznie zakończonej wyprawy na Karakorum, jak zawsze, odbiera telefon. Ale kiedy nasz dziennikarz pyta go o sprawę raków Tomasza Kowalskiego w czasie wyprawy na Broad Peak szybko odpowiada, że nie chce rozmawiać i niczego komentować.

Jak dodaje, wszyscy na tej wyprawie mieli najlepszy sprzęt i każdy sam go sobie przygotowywał. A pytany o poluzowane raki odpowiada, że mogło to być spowodowane tym, że w czasie podejścia Tomasz Kowalski zsunął się w dół. A potem nie miał już siły poprawić sprzętu.

Na koniec Krzysztof Wielicki mówi jeszcze, że przecież to nie sprzęt był powodem tego, że ta wyprawa tak tragicznie się zakończyła.

Jacek Berbeka, brat Macieja Berbeki, który zginął w marcu w trakcie zejścia po pierwszym zimowym zdobyciu Broad Peak, na przełomie czerwca i lipca zorganizował wyprawę poszukiwawczą. W jej trakcie, razem z Jackiem Jawieniem odnaleźli i pochowali na wysokości niemal ośmiu tysięcy metrów ciało... czytaj więcej

Berbeka: Tomasz Kowalski miał uszkodzone raki. Z takim sprzętem atakował Broad Peak

W trzy tygodnie po opublikowaniu raportu komisji badającej tragiczną zimowa wyprawę na ośmiotysięcznik, Jacek Berbeka zdecydował się przekazać fakty, które nie znalazły się w raporcie. Według Berbeki, Kowalski mógł zginąć dlatego, że miał uszkodzone i własnoręcznie przerobione raki, które spadły mu z nogi.

Jak ja zobaczyłem raki Tomka, to nie wierzyłem. Tomek miał dwa modele raków połączone i z tyłu całkowicie, ale to kompletnie, starte zęby. Okazało się, że były to raki do skialpinizmu, aluminiowe - powiedział Berbeka.

Miesiąc wcześniej trzy razy te raki Tomkowi spadały, a w zejściu złamał mu się całkowicie łącznik. Tomek, nie wiem dlaczego, został wypuszczony na takim sprzęcie na atak szczytowy. Te raki były dla mnie w ogóle nie do użycia - dodał.