Nie wszyscy brązowi medaliści mistrzostw świata w Katarze wylądują dziś po godzinie 14 na warszawskim lotnisku Chopina. Do stolicy przyleci tylko sześciu naszych piłkarzy ręcznych, którzy wczoraj dostarczyli nam niewiarygodnych emocji. Mecz z Hiszpanią był prawdziwym horrorem - najpierw biało-czerwoni wyrównali w ostatniej sekundzie podstawowego czasu gry, a później wygrali w dogrywce jedną bramką.

Na lotnisku Chopina nie pojawi się dziś między innymi Bartosz Jurecki, który został w Niemczech, podobnie jak trener Michael Biegler. Część zawodników poleciała natomiast bezpośrednio do Poznania i Katowic, by szybciej dotrzeć do klubów i rodzin.

W Warszawie wyląduje zatem niewielka grupa, ale - jak ustaliliśmy - będzie w niej Michał Szyba. Kibice będą mieli więc okazję, by spotkać się z bohaterem meczu z Hiszpanią, który dosłownie w ostatniej sekundzie podstawowego czasu gry wyrównał na 24:24 i dał biało-czerwonym możliwość walki w dogrywce.

"Panowie, jesteście wielcy"

Tak wspieraliśmy naszych w strefie kibica!

Biało-czerwoni wygrali walkę o brązowy medal ze szczypiornistami z Hiszpanii! Czego w tym starciu potrzebowali najbardziej? Naszego głośnego wsparcia! RMF FM, TVP INFO i miasto Kraków zaprosili do największej strefy kibica w Polsce. Kolejna wielka strefa kibica powstała w wielkopolskim Kościanie.... czytaj więcej

Na naszym profilu na facebooku i w komentarzach na RMF24.pl od wczoraj zbieramy Wasze podziękowania na polskiej kadry.

"Panowie, wielki szacunek dla Was. To, co zrobiliście, było niesamowite. Dostarczyliście tyle emocji i łez - tyle że szczęścia. Chciałabym, aby sport, który przynosi efekty w postaci medali, był w naszym kraju doceniany i dofinansowany."

"Przez SZYBĘ świat wygląda piękniej, ale defibrylator podczas meczów naszej ekipy jest niezbędny!!!"

"Chłopcy, jesteście WIELCY!!! Całą drugą połowę meczu i dogrywkę przestałam przed tv, mocno ściskając kciuki za Was. Gdy sędzia odgwizdał koniec meczu, łzy szczęścia same popłynęły z oczu. Bardzo Wam dziękuję za te cudowne chwile."

To tylko niektóre z Waszych komentarzy. Cały czas czekamy na kolejne!

(bs)