W sumie dziewięciu nietrzeźwych rybaków pływało na trzech kutrach, które przed wyjściem w morze skontrolowali we Władysławowie funkcjonariusze Straży Granicznej. W środę na jednostce łotewskiej była to połowa załogi, po trzech nietrzeźwych mężczyzn przebywało na pokładach dwóch polskich kutrów. Jednostki dopiero dziś mogły opuścić port.

Najpierw do kontroli granicznej zgłosił się kuter łotewski. Kiedy strażnicy graniczni weszli na jego pokład, od jednego z załogantów wyczuli woń alkoholu. Kontrola trzeźwości rybaków wykazała, że aż połowa spośród sześcioosobowej załogi była nietrzeźwa. Mężczyźni mieli od 0,5 do przeszło 1 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Kilka godzin później strażnicy graniczni udali się na kontrolę graniczną jednostki polskiej. Jak się okazało, wśród siedmiu mężczyzn trzech było nietrzeźwych. Załoganci mieli odpowiednio od 0,5 do przeszło 2 promili alkoholu. Podobnie było w przypadku kolejnego polskiego kutra, który w środę wieczorem zamierzał wyruszyć w rejs. Na cztery osoby załogi trzy były nietrzeźwe, miały od 1 do prawie 2,5 promila.

O pijanych mężczyznach funkcjonariusze informowali bosmana portu, który nie zezwolił jednostkom na wyjście w morze. Kutry dopiero dziś opuściły port.