Sejm nie zgodził się w sobotę na uchylenie immunitetu wiceszefowi klubu Jackowi Żalkowi (PiS). Wniosek złożyła policja, która zarzuciła posłowi przekroczenie prędkości.

Poseł PiS Jacek Żalek i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro / Rafał Guz /PAP

Przeciw uchyleniu immunitetu Żalkowi opowiedziała się komisja regulaminowa i spraw poselskich.

Za przyjęciem wniosku policji głosowało 127 posłów, przeciwko było 268, a 47 wstrzymało się od głosu.

Wniosek o uchylenie Żalkowi immunitetu w listopadzie 2015 roku złożył Komendant Główny Policji. Według policji poseł w czerwcu 2015 roku w woj. podlaskim jadąc z prędkością 115 km/h przekroczył dopuszczalną prędkość o 25 km/h.

Żalek do sprawy odniósł się 13 stycznia 2016 roku, na posiedzeniu komisji regulaminowej. Tłumaczył, że policja go zatrzymała za wyprzedzanie w miejscu niedozwolonym. Jak dodał znak zakazu wyprzedzania dotyczył samochodów ciężarowych. Kiedy wyjaśniliśmy sobie, że nie jestem ciężarówką policjanci wypuścili mnie - zaznaczył Żalek. Według niego policjanci nie zarzucali mu przekroczenia prędkości.

Przedstawiciel Komendy Głównej biorący udział w posiedzeniu komisji replikował, że policja dysponuje dowodem na przekroczenie prędkości przez posła w postaci nagrania z wideorejestratora.


(j.)