Brytyjski "The Sunday Times" pozwał Amerykanina Lance'a Armstronga do sądu w związku z procesem o pomówienie z 2006 roku. Wówczas gazeta, która teraz domaga się ok. miliona funtów, musiała wypłacić kolarzowi odszkodowanie za oskarżenie go o stosowanie dopingu.

"Od dziecka jestem kibicem i fanem kolarstwa. Informacja o dyskwalifikacji Lance'a Armstronga kończy pewien etap w sporcie"- mówi w rozmowie z Michałem Kowalewskim doktor Andrzej Pokrywka dyrektor Instytutu Sportu w Warszawie. Gość tygodnika RMF FM "Tydzień w Tydzień", który... czytaj więcej

Dziennikarze poinformowali, że wszczęto postępowanie sądowe w tej sprawie. "Twierdzenie, że nigdy nie doszło do zażycia zabronionych substancji, teraz okazuje się ewidentnie nieprawdziwe. Zeznania były bezpodstawne i niezgodne z prawdą" - napisano w liście otwartym do prawników sportowca, który zamieszczono na łamach gazety.

Przed sześcioma laty "The Sunday Times" wypłacił Armstrongowi 300 tys. funtów po tym, jak zamieścił fragmenty książki z 2004 roku, która zarzucała Amerykaninowi stosowanie dopingu. Prawnicy kolarza uważali, że doszło do rozpowszechniania kłamstwa. Gazeta poszła na ugodę i wypłaciła sportowcowi odszkodowanie.

Jednak w bieżącym roku w raporcie przygotowanym przez Amerykańską Agencję Antydopingową (USADA) znalazły się dowody na udział Armstronga w zakrojonym na szeroką skalę procederze dopingowym. Kolarz stracił m.in. siedem tytułów triumfatora Tour de France. Trwa także postępowanie mające pozbawić go brązowego medalu olimpijskiego, który wywalczył na igrzyskach w Sydney w 2000 roku.

"Domagamy się teraz zwrotu kwoty odszkodowania z odsetkami, a także kosztów postępowania sądowego" - napisano w gazecie, która szacuje, że łącznie zażąda od Amerykanina nawet ponad miliona funtów.