Trzy osoby: mąż, żona i ich 5-letnie dziecko zginęły w wypadku w małopolskiej Łęce po tym, jak 8 sierpnia kierowca ciężarówki z niewyjaśnionych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu. Wypadek przeżyła 10-letnia dziewczynka, która straciła całą rodzinę. 47-letniemu mężczyźnie zostanie przedstawiony zarzut powodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym albo doprowadzenia do katastrofy w ruchu lądowym. Jest już po przesłuchaniu. Śledczy wyjaśniają, co było przyczyną wypadku.

Jak informowała Iwona Grzebyk-Dulak z policji w Nowym Sączu, wypadek spowodował kierujący cysterną MAN, który z nieznanych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu, a następnie zderzył się z trzema samochodami osobowymi: nissanem patrolem, volkswagenem passatem i oplem astrą. Wiadomo, że kierowca był trzeźwy i regularnie podróżował tą trasą. 

Kierowca został zatrzymany przez policję i przesłuchany. Wciąż ustalane są przyczyny wypadku. 

Na miejscu zginął kierujący volkswagenem 32-letni mężczyzna. Zmarła także jego 32-letnia żona i 5-letni syn. W samochodzie była również 10-letnia córka małżeństwa, która została zabrana do szpitala. W szpitalu przebywa jeszcze trójka poszkodowanych. W najcięższym stanie jest 19-latek, kierowca opla, który był transportowany śmigłowcem do szpitala w Krakowie. Wszyscy poszkodowani to mieszkańcy okolicy.



(nm)