Niewykluczone, że wkrótce Zakopane zostanie bez opieki medycznej? W fatalnej sytuacji finansowej jest tam już nie tylko pogotowie ratunkowe, ale także szpital, gdzie od wtorku nie wykonuje się planowanych operacji.

Dług szpitala powiększa się z miesiąca na miesiąc. Paradoksalnie powoduje to nadmiar pacjentów. W sezonie letnim w zakopiańskim ZOZ-ie udzielono pomocy bardzo wielu turystom. Jednak Narodowy Fundusz Zdrowia nie chce za tę pomoc zapłacić – mówi dyrektor szpitala Zbigniew Podsiadło: Za miesiąc lipiec nadwykonania mi nie zapłacił niebagatelną sumę 149 tysięcy złotych a ja muszę wykonywać statutową działalność szpitala. Nie mogę odesłać pacjenta spoza województwa małopolskiego i powiedzieć mu, żeby się leczył gdzie indziej.

Sytuacja jest już jednak tak dramatyczna, że może okazać się, iż szpital i tak nie będzie mógł przyjąć pacjentów. Już w tej chwili operacje przeprowadza się jedynie w sytuacjach zagrożenia życia. Zaczyna brakować lekarzy do obsady karetek pogotowia, bo nie dość, że dyżurują za darmo to jeszcze sami muszą opłacać sobie ZUS i podatki, czyli dokładają do swojej pracy.

Zakopane może zostać bez pogotowia ratunkowego. Nie dość, że z miesiąca na miesiąc z pracy zwalnia się coraz więcej lekarzy pogotowia, to w dodatku ci, którzy jeszcze pracują, od czerwca nie dostają pensji. czytaj więcej

Na dodatek firmy farmaceutyczne przerażone zapowiadaną przez ministerstwo formą oddłużenia szpitali wystąpiły do komornika. W tej chwili ich roszczenia 10-krotnie przekraczają żądania pracowników. Jedno jest pewne, zakopiański szpital bez pomocy z zewnątrz nie jest już w stanie sam sobie poradzić – mówi jego dyrektor.

09:20