Leczenie nowotworów krwi zrewolucjonizowały przeszczepy szpiku i krwiotwórczych komórek macierzystych oraz rozwinięcie na całym świecie dawstwa szpiku – ocenili specjaliści podczas konferencji prasowej w Warszawie. Spotkanie zorganizowano z okazji przypadającego 28 maja Światowego Dnia Walki z Nowotworami Krwi.

Podczas wydarzenia po raz pierwszy przedstawiono wyniki badania, przeprowadzonego na zlecenie Fundacji DKMS Polska przez  TNS Polska pt.: "Nowotwory krwi, idea dawstwa szpiku i komórek macierzystych oczami Polaków". Raport z badania ujawnia postawy Polaków wobec chorób nowotworowych oraz stan ich wiedzy na temat nowotworów krwi, idei dawstwa szpiku i komórek macierzystych. 

Choroby nowotworowe są najczęściej przez Polaków łączone z takimi emocjami jak strach/niepokój (57%), rozpacz (47%) czy bezradność (41%). Dopiero w dalszej kolejności pojawiają się skojarzenia związane z chęcią przezwyciężenia choroby, czyli: nadzieja (30%), wola walki (27%) a także ufność w możliwości medycyny (18%).

Choć 72% respondentów mówi, że najważniejszym krokiem przy podejrzeniu choroby nowotworowej jest niezwłoczna wizyta u lekarza, to jednak pozostałe 28% badanych wskazuje inne możliwości działania bądź nie wie, co należy w takiej sytuacji zrobić. Widać więc, że tematyka rozpoznawania objawów chorób nowotworowych oraz świadomość onkologiczna wciąż stanowi istotne pole do edukacji zdrowotnej społeczeństwa.

Jak wygląda wiedza Polaków o nowotworach krwi?

Zdecydowana większość Polaków - czterech na pięciu (81%) słyszało o nowotworach krwi. Choć tak liczna grupa Polaków słyszała o nowotworach krwi, to tylko część z nich posiada podstawową wiedzę na ten temat. Zdaniem ponad połowy Polaków między nowotworami krwi a białaczką można postawić znak równości. Nieco ponad połowa Polaków (56%) wie, że nowotwory krwi można leczyć dzięki przeszczepieniom szpiku i komórek macierzystych.


Według badania dziewięciu na dziesięciu Polaków (89%) słyszało o dawstwie szpiku i komórek macierzystych. Co trzeci Polak (32%) deklaruje także, że wie, na czym polega ta idea. Z uzyskanych deklaracji wynika, że choć większości społeczeństwa termin "dawstwo szpiku i komórek macierzystych" nie jest obcy, to jednak ponad dwie trzecie Polaków (68%) nie wie, co tak naprawdę oznacza. Mimo dużej niewiedzy, zdecydowana większość Polaków (81%) opowiada się za ideą dawstwa szpiku. Oznacza to, że idea ta w opinii społecznej postrzegana jest jako ważna i potrzebna - bez względu na płeć, wiek czy wielkość miejsca zamieszkania.

Posłuchaj rozmowy z panem Łukaszem, który został dawcą i uratował życie pacjentowi z Hiszpanii

Posłuchaj rozmowy z panem Maciejem, dla którego znaleziono dawcę w Niemczech

Zostanie faktycznym dawcą i uratowanie w ten sposób komuś życia jest w opinii Polaków przede wszystkim powodem do dumy, szacunku i podziwu. Dla 37% Polaków pierwszym odczuciem, gdyby ktoś z ich najbliższej rodziny został faktycznym dawcą byłoby docenienie chęci ratowania życia, dla 29% duma i podziw, a dla 15% radość.

"Jesteśmy liczącym się krajem w transplantacjach szpiku kostnego i komórek krwiotwórczych"

Kierownik Katedry i Kliniki Hematologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie prof. Aleksander Skotnicki powiedział na konferencji, że dzięki transplantacjom szpiku i krwiotwórczych komórek można uratować 6-7 chorych na dziesięciu z wykrytą chorobą nowotworową. To kilkakrotnie więcej niż przed erą tego typu przeszczepów.

Z danych przedstawionych na konferencji wynika, że w naszym kraju w 2015 roku w 18 ośrodkach po raz pierwszy przeprowadzono ponad 1500 przeszczepów szpiku i komórek krwiotwórczych. Na całym świecie wykonano dotąd w sumie 1,2 mln takich zabiegów, które dla wielu chorych są jedyną szansą na uratowanie życia.

Jesteśmy liczącym się krajem w transplantacjach szpiku kostnego i komórek krwiotwórczych - podkreślił prof. Wiesław Jędrzejczak, kierownik Katedry i Kliniki Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Dyrektor Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji "POLTRANSPLANT" prof. Roman Danielewicz zwrócił uwagę, że rozwój tych przeszczepów nie byłby możliwy bez dawców szpiku i komórek krwiotwórczych. Część przeszczepów wykonuje się dzięki wykorzystaniu własnych komórek krwiotwórczych chorego (pobranych z krwi obwodowej). U niektórych chorych lepsze efekty może przynieść wykorzystanie szpiku od dawcy.

Każdego roku u ponad 900 tys. osób na świecie wykrywana jest jakaś choroba nowotworowa krwi, najczęściej białaczka, chłoniak lub szpiczak. Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że w 2013 r. w Polsce nowotwory zdiagnozowano u około 9 tys. pacjentów rocznie; stanowią oni 5,5 proc. wszystkich chorych na nowotwory.

Przeszczepy szpiku i komórek macierzystych wykorzystywane są w leczeniu ponad 100 schorzeń, np. w przypadku wrodzonych i nabytych zespołów niewydolności szpiku.

W Europie w 2014 r. wykonano o 53 proc. więcej przeszczepień komórek krwiotwórczych niż w 2004 r. W tym okresie najbardziej, bo aż dwukrotnie, wzrosła liczba przeszczepów allogenicznych (od obcego dawcy). W Europie w 2007 r. po raz pierwszy było więcej przeszczepień allogenicznych od takich niespokrewnionych dawców niż transplantacji od rodzeństwa.

(mn)