Z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie wystartowała rakieta Proton-M, która wyniesie w przestrzeń kosmiczną lądownik „Schiaparelli EDM” oraz sondę ExoMars. Urządzenia będą szukać na Marsie śladów życia i badać warunki meteorologiczne planety. W budowę znajdujących się w sondzie narzędzi badawczych zaangażowani byli również polscy naukowcy i rodzime firmy. Lot ma potrwać siedem miesięcy.

Z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie wystartowała rakieta Proton-M, która wyniesie w przestrzeń kosmiczną lądownik „Schiaparelli EDM” oraz sondę ExoMars. Urządzenia będą szukać na Marsie śladów życia i badać warunki meteorologiczne planety. W budowę znajdujących się w sondzie narzędzi badawczych zaangażowani byli również polscy naukowcy i rodzime firmy. Lot ma potrwać siedem miesięcy.
Z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie wystartowała rakieta Proton-M, która wyniesie w przestrzeń kosmiczną lądownik „Schiaparelli EDM” oraz sondę ExoMars /STEPHANE CORVAJA / ESA /PAP/EPA

Misję ExoMars przeprowadzą: Europejska Agencja Kosmiczna (RSA) i Agencja Kosmiczna Federacji Rosyjskiej - Roskosmos. Naukowcy liczą, że misja pomoże im w poszukiwaniach biologicznych śladów życia na Marsie. Składa się ona z czterech platform kosmicznych, które wysłane zostaną w stronę Czerwonej Planety w dwóch turach.

O godz. 10.31 czasu polskiego z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie rosyjska rakieta Proton-M wyniosła w przestrzeń kosmiczną lądownik "Schiaparelli EDM", którego zadaniem będzie badanie warunków meteorologicznych panujących na Marsie. Drugim elementem wysłanym tego dnia w kosmos będzie sztuczny satelita "ExoMars Trace Gas Orbiter", poszukujący na powierzchni planety śladów gazów związanych z życiem lub procesami geologicznymi. Sonda z lądownikiem ma dotrzeć do Marsa w październiku 2016 r.

Te obszary Marsa, z których mogą wydobywać się śladowe ilości gazów sfotografuje umieszczona na satelicie kamera CaSSIS. Budowano ją głównie w Szwajcarii i Włoszech, ale swój wkład w jej przygotowanie mieli też naukowcy z CBK PAN. Do ich zadań należało m.in. wykonanie zasilacza do kamery. Z kolei polska firma Creotech Instruments, działając na zlecenie CBK PAN, zamontowała elementy systemu zasilania kamery.

Również na lądowniku Schiaparelli znajdzie się polski akcent: detektory podczerwieni wyprodukowane przez firmę VIGO System z Ożarowa Mazowieckiego. Nie będzie to pierwsze zadanie polskich detektorów na Marsie. Na Czerwonej Planecie znalazły się już w 2012 roku, jako jeden z elementów badawczych łazika Curiosity.

Schiaparelli zbada m.in. warunki meteorologiczne podczas lądowania na Marsie. Do przeprowadzenia testów podczas wejścia w atmosferę i lądowania, wykorzystany będzie niemiecki system monitujący zewnętrzne powłoki lądownika. Jednym z jego elementów będą właśnie polskie detektory podczerwieni.

Druga część misji ExoMars rozpocznie się w 2018 roku. Wówczas kolejna rosyjska rakieta wyśle w stronę Marsa łazik "ExoMars Rover", który ma poszukiwać tam śladów życia biologicznego. Bezpiecznie osadzenie na powierzchni planety umożliwi mu lądownik "ExoMars Rover Lander". Na Marsie mają się one znaleźć w 2019 roku. W znalezieniu dogodnego miejsca do osadzenia lądownika i łazika, pomogą naukowcom zdjęcia wykonane i przesłane wcześniej przez wspomnianą kamerę CaSSIS.


(j.)