Przedłużą życie nieuleczanie chorych, małych pacjentów

Poniedziałek, 19 października 2015 (18:07)

Pierwsze w Polsce Centrum Leczenia Mukowiscydozy powstaje w Dziekanowie Leśnym pod Warszawą. Będzie w nim można hospitalizować jednocześnie dwudziestu małych pacjentów.

Mukowiscydoza to nieuleczalna choroba genetyczna, która polega na zaburzeniu wydzielania przez gruczoły zewnątrz wydzielnicze. Powoduje zmiany w układzie oddechowym i w przewodzie pokarmowym. Pacjenci cierpią na nawracające zakażenia, które mogą prowadzić do uszkodzenia płuc i niewydolności oddechowej oraz na stany zapalne trzustki.

Blask medycyny w cieniu polityki

Nowe Centrum będzie częścią działającego tu Szpitala im. Dzieci Warszawy. Jej powstanie zasilił właśnie 9 milionami złotych - marszałek Mazowsza Adam Struzik. Na spacer po już istniejących oddziałach szpitala wybrała się w blasku fotoreporterskich fleszy - również marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Stało się na kilka dni przed wyborami, mimo że pierwszy młody pacjent trafi do Centrum 1 lipca przyszłego roku. Ale zobaczcie, jakie już teraz są tu oddziały, jacy pracują tu specjaliści - zachwalała marszałek Sejmu. My postanowiliśmy porozmawiać z lekarzami tego podwarszawskiego szpitala.  

Już leczą dzieci z całej Polski

Idziemy na jeden z oddziałów, wyremontowany dwa lata temu. To Oddział Chirurgii z Pododdziałem Laryngologii, który wykonuje urologiczne zabiegi unikalne w skali nie tylko Polski, ale Europy. Przeprowadzamy tu małoinwazyjne zabiegi z kamicy układu moczowego. To wąska specjalizacja, ale bardzo ważna dla młodych pacjentów - przyznaje Beata Jurkiewicz, ordynatorka oddziału i konsultantka wojewódzka chirurgii dziecięcej. Lekarze potrafią zapisać tu pacjenta niemal z dnia na dzień, bo to schorzenia niezwykle rzadkie. Rocznie wykonuje się tu około stu zabiegów. Znacznie większy zakres będzie w przypadku leczenia mukowiscydozy.

Medyczne zaplecze już jest. Najmłodsze dziecko, które operowaliśmy ważyło 6 kilogramów. Potrafimy wejść do nerki i potłuc kamienie u tak małego dziecka. To naprawdę osiągnięcie na skalę światową - dodaje Jurkiewicz. Nowoczesną aparaturę dofinansował trzy lata temu również Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego. Ze sprzętu korzystają dzieci z całej Polski, głównie z problemami z kamicą. Wykonuje się tu zabiegi laparoskopowe, bezinwazyjne. Nowe Centrum to krok dalej. Centrum pozwoli przedłużyć życie pacjentom nawet 10 lat. To bezcenne - mówi Robert Lasota, dyrektor Szpitala Dziecięcego im. Dzieci Warszawy w Dziekanowie Leśnym. Będzie tu również pomoc ambulatoryjna. Całkowite zakończenie remontu zaplanowano na jesień przyszłego roku.

Z przeszłości w przyszłość

Formalnie szpital w podwarszawskim Dziekanowie Leśnym powstał w 1967 roku. Przed wojną w obecnych budynkach lecznicy mieścił się tu Instytut Przeciwgazowy; po wojnie było tu Sanatorium Przeciwgruźlicze. Jeszcze parę lat temu mówiono, że szpital jest do likwidacji, ale kliniki z Dziekanowa Leśnego wyszły na prostą i nie mają długów. Szpital współpracuje z Instytututem Matki i Dziecka. Do nowego Centrum przejdzie stamtąd kilku specjalistów. Stamtąd przeniesiona zostanie również jedna Klinika. Stanie się tak po wybudowaniu Centrum Leczenia Mukowiscydozy.

W pierwszych planach centrum jest leczenie czterystu pacjentów rocznie, później nawet siedmiuset. Podobnie jak obecny szpital - także centrum ma być przyjazne zarówno dla małych pacjentów, jak również dla ich rodziców. Powstaną specjalne pomieszczenia, w których dorośli będą mogli nocować.

W nowym Centrum Leczenia Mukowiscydozy będzie można hospitalizować jednocześnie dwudziestu małych pacjentów. Każde z nich będzie leczone w izolacji, by nie zarażały się innymi bakteriami. To bardzo ważne, bo w mukowiscydozie bardzo ważne jest unikanie zakażeń krzyżowych. Żeby pacjenci nie mieli ze sobą kontaktu. Infekcje bakteryjne, które ma jeden pacjent, może bardzo łatwo przekazać drugiemu pacjentowi. Tutaj wreszcie będą odpowiednie warunki - cieszy się Małgorzata Krynke, szefowa Polskiego Towarzystwa Waki z Mukowiscydozą.

Leśna Góra w Dziekanowie Leśnym

Nowy oddział będzie miał trzy kondygnacje. Parter będzie dla rodziców, przygotowujemy właśnie pięć pomieszczeń - mówi dyrektor Lasota.Tam też będą sale diagnostyczne. Na pierwszym piętrze będą sale szpitalne. W sumie 12 sal z 20 łóżkami. Każda sala chorych będzie miała swój węzeł sanitarny. Piętro wyżej będzie poradnia. Nie taka tradycyjna, ale w systemie rooming-in - uzupełnia. Nie tak, jak teraz, że pacjent czeka na korytarzu, ale wchodzi do gabinetu i tam czeka na lekarza. Centrum będzie nie tylko diagnozować i leczyć, ale też między innymi prowadzić rehabilitację oddechową.

Choroby rzadkie tylko z nazwy

W Polsce na tak zwane choroby rzadkie choruje od dwóch do trzech milionów osób. Dzieci z tymi dolegliwościami jest nawet dwa tysiące. Nowe Centrum ma rocznie pomagać nawet jednej trzeciej tych pacjentów. W całej Polsce może wkrótce powstać także kilka innych, podobnych ośrodków. Jednak podwarszawskie Centrum ma być największą, specjalistyczną placówką pediatryczna w kraju. - Szacujemy, że z pomocy będzie tu korzystać czterysta dzieci - podsumowuje szefowa Polskiego Towarzystwa Waki z Mukowiscydozą. 

Artykuł pochodzi z kategorii: Nauka

Romuald Kłosowski