Sukces lekarzy z Olsztyna. 34-latek, któremu 2 tygodnie temu wszczepiono stymulator mózgu zaczął mówić. To pierwsze wybudzenie ze śpiączki po takim zabiegu w Polsce - mówi profesor Wojciech Maksymowicz ze szpitala uniwersyteckiego w Olsztynie.

Zdjęcie z operacji wszczepienia jednego ze stymulatorów /PAP/Tomasz Waszczuk /PAP

Młody mężczyzna kwalifikowany jako pacjent z minimalnym stanem świadomości w tej chwili jest przytomny, świadomy, można z nim rozmawawiać na konkretny temat - relacjonował Maksymowicz w rozmowie z RMF FM. On patrzy na wszystko zaskoczony. Nie miał świadomości, że ma tyle ograniczeń, trudności w poruszaniu kończynami... - dodał. To było w pewnym stopniu oczekiwane przez nas. Nie była to niespodzianka, ale bardzo się cieszymy, że widać tak wyraźną poprawę w tak krótkim czasie - przyznał. 

W sumie stymulatory mózgu wszczepiono w Olsztynie siedmiu osobom. Polskim lekarzom pomagali specjaliści z Japonii. Jeden stymulator kosztuje od 40 do nawet 70 tysięcy złotych.

Jak podkreślił Maksymowicz, u wszystkich pacjentów, którym wszczepiono stymulatory rodziny i lekarze zauważają poprawę. Zaobserwowano wyraźną poprawę kontaktów z otoczeniem, na początku nastąpiła poprawa w zakresie spastyczności (zmniejszyło się napięcie mięśniowe - PAP), aż po poprawę kontaktów ze światem zewnętrznym. Jak oceniają lekarze, nastąpiła poprawa począwszy od emocji uwidocznianych na twarzy, poszerzenia źrenic, uśmiechu, wodzenia wzrokiem i odwracania głowy w sytuacji, która pacjenta zainteresuje, aż po reakcje bardziej skomplikowane, kiedy jedna z pacjentek wykonuje całe złożone czynności np. przekłada kartki w książce, skupia wzrok na oglądanym programie telewizyjnym np. o zwierzętach.

Szpital kliniczny w Olsztynie zabiega o utworzenie w nim kliniki wybudzeń dla dorosłych, tzw. "Budzika dla dorosłych". 


(mn)