... je mamy i umiemy właściwie wydawać. Przekonują o tym naukowcy z Uniwerstetu w Cambridge, którzy zbadali, kiedy wydawanie pieniędzy przynosi rzeczywistą satysfakcję. Potwierdzają się przypuszczenia, że nie chodzi o to, by wydawać jak najwięcej, ale o to, by w jak największym stopniu wydawać na to, co nas cieszy i interesuje, po prostu odpowiada naszej osobowości. Pisze o tym w najnowszym numerze czasopismo "Psychological Science".

Pięniądze najlepiej wydawać na to, co nas uszczęśliwia / Zoltan Mathe /PAP/EPA

Badania prowadzono we współpracy z jednym z działających w Wielkiej Brytanii banków. Wnioski są owocem bardzo precyzyjnych analiz blisko 77 tysięcy transakcji, dokonanych przez ponad 600 klientów tego banku, którzy poza wyrażeniem zgody na udostępnienie bankowych danych wypełnili też szereg ankiet psychologicznych. Z pomocą banku wyróżniono 59 kategorii wydatków, z których każdy był reprezentowany w ciągu sześciu miesięcy przez co najmniej 500 transakcji. 

Owe kategorie przypisywano do popularnej Wielkiej Piątki czynników osobowości, takich jak neurotyczność, ekstrawersja, otwartość na doświadczenie, ugodowość i sumienność. Okazało się, że największą satysfakcję z życia wyrażały osoby, które wydawały pieniądze najbardziej zgodnie ze swoją osobowością i związek ten był znacznie bardziej widoczny, niż zależność zarobków, czy całkowitej sumy wydawanej na zakupy. Dla ekstrawertyków takim ulubionym sposobem wydawania pieniędzy mogły być wizyty w pubie, dla sumiennych - środki ochrony zdrowia i karnety do siłowni, dla ugodowych - artykuły dla zwierząt, na przykład jedzenie dla kota. Nieistotna byłą suma wszystkich wydatków, ale to, by właśnie te naturalne, "chciane" wydatki w budżecie dominowały. Wtedy badani czuli się bardziej zadowoleni. 

Badania do tej pory wskazywały na raczej luźny związek miedzy pieniędzmi a ogólnym zadowoleniem z życia - mówi współautor pracy Joe Gladstone z Cambridge Judge Business School. Nasze badania wkraczają na nowy obszar, pokazując w oparciu o autentyczne wyciągi bankowe, że pieniądze mogą zwiększyć nasze poczucie szczęścia wtedy, gdy możemy je wydawać na towary i usługi, które odpowiadają naszej osobowości, spełniają nasze psychologiczne potrzeby - dodaje.

Badacze potwierdzili swoje tezy z pomocą drugiego eksperymentu, w którym rozdawali uczestnikom kupony do wykorzystania w księgarni lub w barze. Ekstrawertycy zmuszeni do spędzenia czasu w barze byli bardziej zadowoleni, niż zagnani do baru introwertycy. W przypadku księgarni, było dokładnie odwrotnie, introwertycy byli tam znacznie bardziej zadowoleni, niż ekstrawertycy.

Nasze wyniki pokazują, że wydawanie pieniędzy na produkty, które pozwalają nam wyrażać, kim naprawdę jesteśmy jest dla naszego dobrego samopoczucia równie ważne, jak dobra praca, mieszkanie w atrakcyjnym sąsiedztwie, czy znalezienie właściwych przyjaciół i partnerów - dodaje - może z odrobiną przesady - współautorka pracy, Sandra Matz, doktorantka z Psychology Department of the University of Cambridge. Jej zdaniem lepsze zrozumienie tego mechanizmu może pomóc nam w uprzyjemnianiu sobie życia nawet małym kosztem.

To, czego można się z pewnością spodziewać, to wykorzystanie tych danych przez firmy zajmujące się sprzedażą towarów i usług, czy po prostu reklamujące się w internecie. Dane dotyczące naszych zainteresowań, upodobań i - owszem - naszej osobowości, staną się jeszcze cenniejsze.