Po rekordowych upałach gwałtowne burze nawiedziły w ostatnich kilkunastu godzinach wschodnią Hiszpanię, powodując straty materialne w licznych miejscowościach. Rano zakłócony był także ruch kolejowy między Barceloną i Walencją.

Z powodu przerw w dopływie prądu, na wielu dworcach, zwłaszcza w prowincji Castellon, zostały unieruchomione pociągi wiozące łącznie 800 pasażerów. Niedaleko kurortu Benicassim piorun uszkodził sieć trakcyjną. Na niektórych odcinkach z torów trzeba było usuwać zwały ziemi i kamieni.

Burze i silne ulewy dotknęły przede wszystkim Katalonię i region Walencji, uszkadzając m.in. dachy domów w wielu miejscowościach, zwłaszcza w katalońskim kantonie Osona. Ekipy straży pożarnej musiały wypompowywać wodę z piwnic oraz usuwać drzewa, które nawałnica przewróciła na szosę. Gwałtowny grad uszkodził kilkadziesiąt samochodów w miejscowości Alcaniz.

Francuzi obawiają się, że liczba śmiertelnych ofiar klimatycznych anomalii może w ich kraju znacznie przekroczyć dotychczasowe 3000. Po słonecznym żarze synoptycy nie wykluczają bowiem katastrofalnej w skutkach fali wielkich burz, wichur i powodzi. czytaj więcej

Ulewne deszcze, które zarejestrowano także w Kraju Basków i Asturii, na północnym wschodzie, wystąpiły po spadku temperatury w Hiszpanii, poprzednio przeżywającej falę upałów. Hiszpański Instytut Meteorologii przewiduje jednak ponowny wzrost temperatury od poniedziałku.

17:05