Film "Desde Alla" reżysera z Wenezuali Lorenzo Vigasa wygrał 72. festiwal filmowy w Wenecji i otrzymał jego najważniejszą nagrodę Złotego Lwa. Zwycięstwo filmu opowiadającego o gejowskiej miłości i samotności w Caracas jest wielką niespodzianką.

Rezyser Lorenzo Vigas /ANDREA MEROLA /PAP/EPA

Nagrody dla najlepszych aktorów otrzymali na Lido Włoszka Valeria Golino i Fabrice Luchini z Francji.

Podczas kolejnego weneckiego festiwalu potwierdziło się to, co jeszcze przed inauguracją mówił jego dyrektor artystyczny Alberto Barbera, podkreślając, że "jury nigdy nie jest przewidywalne".

W tym roku jury pod przewodnictwem Alfonso Cuarona z Meksyku i między innymi z Pawłem Pawlikowskim w składzie przyznało najważniejszą nagrodę Wenezuelczykowi Lorenzo Vigasowi za historię, w której poruszył wątki homoseksualizmu i homofobii. Jego bohaterem jest 50-latek z Caracas, którego pasją są przygodne spotkania z chłopcami z ulicy. Poznanie jednego z nich, wyjątkowo agresywnego, zmienia jego życie, ponieważ postanawia go wychować.

Krytyka zwracała uwagę na to, że reżyser z Wenezueli zmierzył się z kwestią homoseksualizmu, która wciąż pozostaje bardzo trudna w często konserwatywnych kulturach Ameryki Łacińskiej. Lorenzo Vigas, odbierając Złotego Lwa podczas weneckiej gali, podkreślił, że po raz pierwszy film z jego kraju wziął udział w tym festiwalu. Mówił też o “problemach" trapiących w ostatnich latach Wenezuelę.

Srebrnego Lwa za najlepszą reżyserię otrzymał Pablo Trapero za argentyńsko-hiszpański "El clan" o gangu porywającym ludzi.

Wielką nagrodę jury dostał amerykański film "Anomalisa" w reżyserii Charlie Kaufmana i Duke’a Johnsona.

Laureatką nagrody dla najlepszej aktorki została typowana od początku Włoszka Valeria Golino, która zagrała w filmie "Per amor vostro" ("Dla waszej miłości") w reżyserii Giuseppe Gaudino. Jego akcja toczy się w rejonie Neapolu, a bohaterką jest dojrzała kobieta zafascynowana aktorem z telewizyjnego serialu. To już druga nagroda w Wenecji dla tej znanej włoskiej aktorki. Po raz pierwszy jej interpretację nagrodzono prawie 30 lat temu, gdy była na progu kariery.

Francuz Fabrice Luchini otrzymał nagrodę dla najlepszego aktora za rolę w sądowym filmie "L'Hermine" Christiana Vincenta. Obraz ten nagrodzono też za najlepszy scenariusz.

Wśród 21 filmów w konkursie o nagrodę Złotego Lwa było także "11 minut" Jerzego Skolimowskiego. Film dobrze oceniony przez część włoskiej prasy dostał specjalne wyróżnienie młodzieżowego jury z miasta Vittorio Veneto.

Ponadto specjalne wyróżnienie jury otrzymał pokazany na Lido w sekcji Biennale College "Baby Bump" Kuby Czekaja, debiut kinowy tego młodego reżysera.

(mal)