Reklama

  • Whitney Houston prawdopodobnie nie utonęła - zabiły ją leki i alkohol

    Poniedziałek, 13 lutego (17:53)
    Aktualizacja: Poniedziałek, 13 lutego (19:20)

    To mieszanina lekarstw i alkoholu doprowadziła do śmierci Whitney Houston. Taką prawdopodobną przyczynę zgonu podano rodzinie piosenkarki - ujawnił plotkarski portal TMZ. Wszystko wskazuje na to, że gwiazda nie utonęła w wannie, bo w czasie sekcji zwłok stwierdzono w płucach zbyt małą ilość wody. Houston zmarła w nocy z soboty na niedzielę w Los Angeles.

    Zdjęcie

    Whitney Houston  
    /PAP/EPA

    Jak donosi portal TMZ, prawdopodobnie mieszanka leków antydepresyjnych i alkoholu doprowadziła do zatrzymania akcji serca piosenkarki. Dopiero potem jej ciało się zanurzyło. To tłumaczyłoby niewielką ilość wody, jaką znaleziono w płucach. Właśnie z tego powodu początkowo przypuszczano, że gwiazda utonęła w wannie. Dokładne wyniki sekcji zwłok poznamy nieprędko. Ogromne znaczenie mają tu badania toksykologiczne, a na ich rezultaty trzeba będzie poczekać sześć lub osiem tygodni.

    Wcześniej ujawniono, że w pokoju hotelowym gwiazdy znaleziono przynajmniej trzy rodzaje środków, które stosuje się przy leczeniu depresji. Houston miała za sobą dwa programy odwykowe. Przed laty zażywała kokainę. Teraz wyszło na jaw, że po wyjściu z nałogu przyjmowała silne lekarstwa, które - jak twierdzą plotkarskie portale, powołujące się na przedstawicieli jej najbliższego otoczenia - popijała alkoholem.

    Gwiazda może zostać pochowana w stanie Georgia

    To nie koniec doniesień o niejasnych okolicznościach śmierci piosenkarki. TMZ ujawnia też, że to nie ochroniarz znalazł Houston. Według informacji portalu, to ciotka gwiazdy, Marry Jones, znalazła ciało. Kobieta podobno wyciągnęła je z wanny i wezwała lekarzy ale reanimacja się nie powiodła.

    Reklama

    Ciało piosenkarki prawdopodobnie we wtorek ma być przetransportowane do Atlanty. Najprawdopodobniej to właśnie w stanie Georgia zostanie pochowana gwiazda. Tam miała jeden ze swoich domów. Pojawiają się także informacje, że Houston spocznie w New Jersey. Telewizja CNN podaje, że pogrzeb odbędzie się w piątek lub w sobotę.

    Córka Whitney w bardzo złym stanie

    Tymczasem kolejny raz od śmierci matki do szpitala w stanie histerii i wyczerpania trafiła Bobbi Kristina, 18-letnia córka gwiazdy. Podobno nawet próbowała targnąć się na własne życie. Rodzina uważa, że dziewczyna potrzebuje natychmiastowego leczenia.

    Whitney Houston była jedną z najsłynniejszych piosenkarek świata. W swojej karierze była wielokrotnie nagradzana. Była laureatką pięciu nagród Grammy, 19 American Music Awards, pięciu People's Choice Awards oraz dwóch nagród Emmy.

    Sprzedała ponad 170 mln płyt. W 1992 roku Houston zadebiutowała na dużym ekranie u boku Kevina Costnera w filmie "Bodyguard", który odniósł ogromny sukces kasowy. Przebój z filmu "I Will Always Love You" stał się najlepiej zarabiającym kobiecym singlem i jedną z najczęściej kupowanych piosenek w historii. Przez 14 tygodni pozostawał na szczycie Billboardu.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Kultura

Reklama

Wasze komentarze (5)

  • 13.02 (23:24)
    ~eli72
    Kto popija leki alkoholem ? Ten który cierpi na głęboką depresję .
    I nie tylko bogaci biorą narkotyki .
    Tak była ćpunką , uzależnioną nie tylko od narkotyków i alkoholu ale i od swojego ex .
    Z tej choroby strasznie trudno wyjść , kto nie zna tematu lepiej niech się nie produkuje
    i nie dodaje komentarzy , bo świadczy to głupocie .
    Tak czy owak Whitney i jej głos były i będą wyjątkowe .
  • 13.02 (21:38)
    ~rolo
    Jak facet w Polsce to pijak, nazwijmy to po imieniu ćpunka i alkoholiczka, powinni ją zamknąć na odwyku
  • 13.02 (20:36)
    ~Tadeusz
    Szkoda .... Widać Kupa szmalu nie jest do zniesienia dla słabej istoty jaką była piosenkarka Whitney... Nie dawała rady. Jej Świat na trzeżwo i bez koki był nie do przyjęcia. Cóż, dlatego nie pragnę dużej forsy......
  • 13.02 (19:26)
    ~ug
    spójrzmy prawdzie w oczy - zmarła z przećpania - gdyby zmarł jakiś bezdomny na ulicy z tego samego powodu powiedzielibyście ĆPUN, ALKOHOLIK... a tu mówicie - BIEDNA GWIAZDA - hipokryci!!!
  • 13.02 (19:04)
    ~as
    Czyli samobójstwo to było ? No bo jak to nazwać inaczej. Kto bierze leki uspokajające i popija je alkoholem ?