Netflix zapowiedział powstanie filmu o masakrze na norweskiej wyspie Utøya i zamachu w Oslo, jakich w 2011 roku dokonał Anders Breivik. W ciągu doby, która na zawsze zmieniła Norwegię, zginęło 77 osób. Teraz Netflix zapowiada film o tych wydarzeniach, a jego reżyserem ma być Paul Greengrass, twórca między innymi serii o Jamesie Bournie.

Anders Behring Breivik zmienił imię i nazwisko. Dziś nazywa się Fjotolf Hansen / LISE AASERUD /PAP/EPA

Brytyjski reżyser Paul Greengrass nie tylko stanie za kamerą, ale ma być współtwórcą scenariusza. W jego pisaniu ma mu pomóc norweska dziennikarka Åsne Seierstad, autorka książki pod tytułem "Jeden z nas. Opowieść o Norwegii".

Budżet filmu przewidziany jest na 20 milionów dolarów. Mimo że zostanie wyprodukowany przez amerykański Netflix, w filmie mają zagrać norwescy aktorzy. Zdjęcia mają ruszyć w Skandynawii tej jesieni. 

W czerwcu Anders Behring Breivik zmienił imię i nazwisko. Widnieje obecnie w aktach stanu cywilnego jako Fjotolf Hansen.

38-letni obecnie antymuzułmański skrajnie prawicowy ekstremista zabił 22 lipca 2011 roku 77 ludzi, dokonując w ten sposób największego w Norwegii w czasach pokojowych masowego morderstwa. Najpierw zdetonował samochód pułapkę w rządowej dzielnicy Oslo, co pociągnęło za sobą osiem ofiar śmiertelnych, a następnie zastrzelił 69 osób, wśród nich wielu nastolatków, na młodzieżowej imprezie rządzącej wówczas Partii Pracy.

Za swe czyny został skazany na 21 lat pozbawienia wolności z możliwością jej przedłużania, dopóki będzie uznawany za groźnego dla społeczeństwa - co jest w Norwegii najwyższym wymiarem kary.

(j.)