Latem mają ruszyć zdjęcia do filmu "Once Upon a Time in Hollywood" Quentina Tarantino. Tłem historii będą brutalne morderstwa sekty Charlesa Mansona. O ile wybór Ala Pacino do roli hollywoodzkiego agenta filmowego spotkał się z ciepłym przyjęciem, o tyle zaangażowanego do filmu Emila Hirscha, skazanego za pobicie i duszenie pracownicy studia filmowego, wzbudza spore kontrowersje.

"Świetnie! A można było wybrać jednego z licznych aktorów, którzy nigdy nie zaatakowali kobiety" - napisała na jednym z portali społecznościowych aktorka i modelka Jameela Jamil, przyjaciółka zaatakowanej przez Hirscha. Aktor napadł na Daniele Bernfeld w 2015 roku na festiwalu Sundance. Skazano go na 15 dni więzienia i prace społeczne. Jak podaje IndieWIRE u Tarantino ma zagrać Jaya Sebringa, fryzjera, którego zamordowała banda Mansona. Rolę w filmie dostał też James Marsden. Spekuluje się, że może zgrać postać Romana Polańskiego.

Kto w rolach głównych?

Polański o filmie o bandzie Mansona: Tarantino zapewnia, że nie ma tam nic, co mogłoby mnie urazić

Roman Polański przyjechał do Krakowa. Jest gościem festiwalu Netia Off Camera. 2 maja krakowska publiczność, jako pierwsza w Polsce, zobaczy jego najnowszy film "Prawdziwa historia". Spotkaliśmy się tuż przy Rynku Głównym. "Znam w tym mieście dosłownie każdy kąt, każdy krawężnik,... czytaj więcej

W głównych rolach u Tarantino zobaczymy Brada Pitta i Leonardo Di Caprio, a Margot Robbie zagra Sharon Tate. W obsadzie są też takie gwiazdy jak Burt Reynolds, Dakota Fanning,  Tim Roth, Kurt Russell, Michael Madsen, Luke Perry czy Damian Lewis. Szczegóły fabuły owiane są tajemnicą, wiemy jednak, że akcja toczyć się będzie pod koniec lat sześćdziesiątych w Hollywood, a tłem historii będą brutalne morderstwa sekty Charlesa Mansona, w tym zabójstwo Sharon Tate, żony Romana Polańskiego oraz ich przyjaciół. Oczywiście, że jestem ciekaw tego projektu - mówił w maju 2018 roku w wywiadzie dla RMF FM Roman Polański. Tarantino zapewnia, że nie ma w tym nic, co mogłoby mnie urazić. Zobaczymy - dodawał reżyser.

Premiera w sierpniu przyszłego roku

Tragiczne wydarzenia rozegrały się w nocy z 8 na 9 sierpnia 1969 roku. Członkowie gangu - inspirowani przez Charlesa Mansona - napadli wówczas na willę w Los Angeles. Sądzili, że należy ona do producenta muzycznego, który nie chciał współpracować z ich guru. Zamordowali pięć osób, w tym ówczesną żonę Romana Polańskiego Sharon Tate, która była w dziewiątym miesiącu ciąży, oraz producenta Wojciecha Frykowskiego. Kolejnej nocy członkowie grupy Mansona dokonali następnej zbrodni: zamordowali małżeństwo Rosemary i Leno LaBianca. Ofiary otrzymały 169 ciosów nożem i 7 ran postrzałowych. Po kilku miesiącach od makabrycznych wydarzeń policji udało się zatrzymać członków bandy. Wszyscy zostali skazani na dożywotnie więzienie. Premiera filmu wyznaczona jest na 9 sierpnia 2019 roku.