W cieniu nagłej śmierci 42-letniego reżysera Marcina Wrony odbyła się gala rozdania nagród 40. Festiwalu Filmowego w Gdyni. Złote Lwy trafiły w ręce Małgorzaty Szumowskiej - reżyserki filmu "Body/Ciało".

Małgorzata Szumowska ze Złotymi Lwami /Adam Warżawa /PAP

Formuła gali rozdania nagród została zmieniona ze względu na tragiczną śmierć Marcina Wrony, którego ciało znaleziono w sobotni poranek w jednym z hoteli. Uroczystość odbyła się w atmosferze zadumy, bez pompy i przejścia gwiazd po czerwonym dywanie.

Pamięć Marcina Wrony została uczczona przez uczestników gali minutą ciszy. Jemu też została zadedykowana zaśpiewana przez Stanisławę Celińską piosenka Jonasza Kofty "Jego portret". W ramach skromnego przesłania do moich młodszych kolegów: ja rozumiem, że was fascynuje cierpienie, ból, brzydota tego świata, problemy różne. Ale czasem naprawdę warto iść po słonecznej stronie ulicy - mówił Janusz Majewski, nawiązując do tragedii.

Złote Lwy to nie jedyne wyróżnienie dla ekipy filmu "Body/Ciało" Małgorzaty Szumowskiej. Za pierwszoplanową rolę męską został nagrodzony Janusz Gajos, który gra w filmie Szumowskiej prokuratora. Jego ekranowa córka - amatorka Justyna Suwała - została doceniona za debiutancki występ. Z kolei odpowiedzialni za dźwięk Marcin Jachyra, Kacper Habisiak i Marcin Kasiński zdobyli nagrodę w swojej kategorii.

Srebrne Lwy trafiły do Janusza Majewskiego za film "Excentrycy". Platynowe Lwy za całokształt twórczości przyznano Tadeuszowi Chmielewskiemu.Jerzy Skolimowski został wyróżniony za oryginalność artystycznej koncepcji filmu "11 minut". Doceniono też kompozytora muzyki do tego obrazu - Pawła Mykietyna i montażystkę Agnieszkę Glińską.

Oprócz Janusza Gajosa nagrodę za pierwszoplanową rolę męską zdobył Krzysztof Stroiński, którego możemy oglądać w filmie "Anatomia zła" Jacka Bromskiego. Najlepszą aktorką została grająca w "Obcym niebie" Agnieszka Grochowska. Drugoplanowe wyróżnienia przyznano: Marii Semotiuk za rolę w filmie "Letnie przesilenie" i Wojciechowi Pszoniakowi za występ w "Excentrykach".

Nagrody za scenariusz i reżyserię trafiły do twórców polsko-szwedzkiej koprodukcji "Intruz" ( reż. Magnus von Horn). Jerzego Zielińskiego wyróżniono za zdjęcia do "Letniego przesilenia", a Jagnę Janicką za scenografię do "Hiszpanki". Do twórców tego ostatniego filmu trafiła też nagroda za najlepsze kostiumy. Najlepszym debiutem reżyserskim okrzyknięto "Córki dancingu" Agnieszki Smoczyńskiej. Ten obraz doceniono również za charakteryzację.

Podczas sobotniej gali przyznano też nagrody w ramach konkursu "Inne Spojrzenie". Złoty Pazur dla najlepszego filmu otrzymał Mariusz Grzegorzek za "Śpiewający obrusik". Wyróżnienie zdobył twórca "Baby Bump" Kuba Czekaj.

Festiwal Filmowy w Gdyni to najważniejsza doroczna impreza poświęcona kinematografii polskiej. Jubileuszowa 40. edycja trwała od poniedziałku. Jury w konkursie głównym przewodniczył Allan Starski.

Szumowska ze Złotymi Lwami. "Nie byłam murowaną faworytką"

Nie byłam tu murowaną faworytką - oceniła po gali Małgorzata Szumowska, reżyserka "Body/Ciało". Filmów dobrych było dużo. Zawsze też trudno jest zastanowić się, jak jury może odebrać film, który miał premierę tak dawno temu. On był stosunkowo stary i myślałam, że to może zostać odebrane na niekorzyść, ale okazuje się, że jednak nie. Tym większa radość - podkreślała.

W tym roku na festiwalu było wyjątkowo dużo dobrych kobiecych ról - mówiła z kolei Agnieszka Grochowska nagrodzona za występ w "Obcym niebie". To faktycznie pokazuje, że coś się w naszym kinie zmienia, że coś się ruszyło. Były takie lata, kiedy ról kobiecych prawie w ogóle nie było. W tym roku jestem tym bardziej zaszczycona, że ta nagroda przypadła mi, bo nie spodziewałam się tego kompletnie i konkurencja była zupełnie powalająca - dodała aktorka.

(mn)