FBI wszczęło śledztwo w sprawie przecieku do internetu fragmentu filmu "Harry Potter i Insygnia Śmierci". Ujawniono pierwsze 36 minut. Światową premierę tego obrazu zaplanowano na piątek. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi też wytwórnia.

Pierwsze 36 minut nowego filmu o słynnym czarodzieju, "Harry Potter i Insygnia Śmierci cz. I", przeciekło do jednego z portali internetowych - poinformowała gazeta "Hollywood Reporter". Światowa premiera filmu odbędzie się w piątek. czytaj więcej

Tymczasem wszystkie drogi prowadzą właśnie do wytwórni. To prawdopodobnie tam wykonano kopię, która trafiła do internetu. Już zapowiedziano, że winni zostaną pociągnięci do odpowiedzialności karnej. Agenci Federalni włączyli się do sprawy, bo producenci stracą prawdopodobnie miliony dolarów. Po wielkim wycieku widzowie nie będą już w takim napięciu oczekiwali na premierę. Spadnie sprzedaż oficjalnych gadżetów.

Ale według wielu specjalistów od marketingu to najlepsza z możliwych promocji jaka mogła się zdarzyć. Są nawet tacy, którzy twierdzą, że było to celowe działanie. Poprzedni film o słynnym czarodzieju, choć był na liście najczęściej kradzionych przez internetowych piratów, przyniósł i tak 934 miliony dolarów zysku.