Dwa polskie filmy uhonorowano na największym festiwalu filmów niezależnych w USA - Sundance: to dokument o młodych mieszkańcach Warszawy - "All These Sleepless Nights" oraz musical "Córki dancingu". Główne nagrody zgarnął "The Birth of a Nation" - amerykański dramat o rewolcie niewolników w XIX wieku w Wirginii.

Zdj. ilustracyjne /GEORGE FREY /PAP/EPA

Reżyser "All These Slepless Nights" Michał Marczak dostał nagrodę dla najlepszego reżysera w konkursie World Cinema Documentary. "Córki dancingu" w reżyserii Agnieszki Smoczyńskiej dostały z kolei nagrodę specjalną (World Cinema Dramatic Special Jury Award for Unique Vision and Design).

Nagrodę jury i nagrodę publiczności dla najlepszego amerykańskiego filmu fabularnego na festiwalu, który odbył się w Park City, niewielkim kurorcie narciarskim w górach w stanie Utah, zdobył "The Birth of a Nation". Kilka dni temu okazało się, że prawa do dystrybucji tego obrazu za rekordowe 17,5 mln dolarów nabyła wytwórnia Fox Searchlight Pictures.


Dziękujemy Sundance za platformę, która umożliwi nam dalszy rozwój, mimo tego, co robi Hollywood - powiedział czarnoskóry reżyser Nate Paker. Uhonorowanie jego filmu zbiegło się w czasie z debatą po ogłoszeniu nominacji do tegorocznych Oscarów. Nominacje były krytykowane, gdyż po raz drugi z rzędu w żadnej z czterech kategorii aktorskich nie było osoby czarnoskórej.

Za najlepszy amerykański dokument jury festiwalu filmów niezależnych uznało obraz "Weiner" o nieudanym powrocie do polityki w 2013 roku Anthony'ego Weinera, zmuszonego do odejścia z Kongresu z powodu skandalu obyczajowego.

Nagrodę publiczności za najlepszy amerykański dokument otrzymał obraz "Jim: The James Foley Story" o amerykańskim reporterze ściętym w 2014 roku przez dżihadystów z Państwa Islamskiego w Syrii.

W kategorii najlepszy zagraniczny film fabularny jury uhonorowało izraelski obraz "Sand Storm", który opowiada historię walki dwóch beduińskich kobiet o zmianę obowiązujących reguł. Nagroda publiczności w tej kategorii trafiła do kolumbijskiego filmu "Between Sea and Land" o chorym mężczyźnie, którym opiekuje się matka.

Za najlepszy zagraniczny dokument uznano "Sonitę" (Niemcy, Iran, Szwajcaria), historię 18-letniej afgańskiej uchodźczyni, która nielegalnie mieszka w Teheranie i marzy o tym, by zostać drugą Rihanną. Film otrzymał zarówno nagrodę jury jak i nagrodę publiczności.

Na festiwalu, który rozpoczął się 21 stycznia, pokazano ok. 120 filmów i dokumentów niezależnych twórców. Poruszały one m.in. problem aborcji, dostępu do broni palnej w USA czy homoseksualizmu.

(mal)