22 mln zł ma kosztować budowa całorocznego Muzeum Bitwy pod Grunwaldem w Stębarku. Obecna placówka jest niewielka i otwarta sezonowo.

Fragment prezentacji przedstawiającej wizualizację nowego muzeum /Tomasz Waszczuk /PAP

W poniedziałek w Olsztynie zaprezentowano plany budowy i projekt wykonawczy nowego całorocznego muzeum. Obecnie małe przestrzenie wystawiennicze mieszczą się w budynku pod Wzgórzem Pomnikowym. Nowy budynek powstałby przy drodze między Grunwaldem a Stębarkiem.

Marszałek województwa Gustaw Brzezin podkreślił, że "Grunwald to marka, która jest bardzo istotna dla regionu ale ważna także dla Polski i Europy". Chodzi o to, by Grunwald mógł przyciągać turystów i eksponować historie na miarę tej rangi. Aby dotrzeć do widzów, muzeum musi działać przez cały rok - zauważył. Przypomniał, że Pola Grunwaldzkie zostały na nowo zagospodarowane przed jubileuszem 600-lecia bitwy. Licząc się z tym, że w roku jubileuszowym i na obchody przyjedzie wielu turystów z Polski i zagranicy władze samorządowe zmodernizowały wówczas infrastrukturę, która pozwoliła przyjąć przyjezdnych. Odrestaurowano Wzgórze Pomnikowe, wybudowano pola namiotowe z pawilonem socjalnym, amfiteatr, odrestaurowano ruiny kaplicy pobitewnej, ścieżki dydaktyczne a także wybudowano pawilon socjalno-usługowy wraz z parkingiem. Modernizacja i budowa nowych obiektów kosztowała 25 mln zł.

Obecnie samorząd województwa chce zbudować całoroczne muzeum. Kosztować ma ono 22 mln zł, z czego 15 mln zł pochodziłoby z funduszy unijnych a blisko 7 mln zł dołożyłby samorząd województwa.

Autor projektu architekt Krzysztof Kozłowski zaznaczył, prezentując wizualizację placówki, że nowy budynek muzealny wpisany byłby w krajobraz Pól Grunwaldzkich. Od strony Wzgórza Pomnikowego budynek będzie ukryty w ziemi, widoczna będzie jedynie przeszklona bryła nad powierzchnią ziemi.

Mimo niedużej powierzchni, bo wynoszącej 3,5 tys. m kw., budynek będzie wielofunkcyjny. Oprócz przestrzeni wystawienniczej, zmieści salę rycerską pozwalającą rozgrywać turnieje i walki, salę konferencyjną na 100 osób, strefę obsługi z biurami oraz sklepy.

Dyrektor Muzeum Bitwy pod Grunwaldem Szymon Drej powiedział, że nowa infrastruktura oznacza większą dostępność dla turystów.

W sezonie sprzedajemy do 60 tys. biletów do sezonowego małego muzeum. Odwieczny problem Grunwaldu jest taki, że wiele osób przyjeżdża na Grunwald robi sobie zdjęcia na tle pomnika, i odjeżdża. Po wybudowaniu całorocznego muzeum liczymy, że turyści, którzy nie zwiedzali wystaw, teraz to zrobią - dodał. Podkreślił też, że baza eksponatów po poszukiwaniach archeologicznych, które trwają w Grunwaldzie od czterech lat, wciąż się powiększa.

Wystawa stała w nowym muzeum powstałaby we współpracy z wybitnymi muzealnikami ale także po konsultacjach społecznych. Ekspozycja nie zawężałaby się wyłącznie do tematu Bitwy pod Grunwaldem i historii Zakonu Krzyżackiego, ale ukazywałaby historie późnego średniowiecza i wczesnego renesansu - wyjaśnił.


(mn)