Reklama

  • Będzie film o Strauss-Kahnie, Depardieu w roli głównej

    Poniedziałek, 6 lutego (17:30)

    To już pewne - Gerard Depardieu - zagra Dominique'a Strauss-Kahna, byłego szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego, zamieszanego w jeden z najgłośniejszych skandali ostatnich lat. Film wyreżyseruje Abel Ferrara. Sam Depardieu, komentując wybranie go do głównej roli stwierdził: "jestem dobry w graniu postaci, których nie lubię".

    Zdjęcie

    Dominique Strauss-Kahn Ten plik udostępniony jest na licencji Creative Commons
    Dominique Strauss-Kahn Ten plik udostępniony jest na licencji Creative Commons

    Zdjęcia rozpoczną się już w czerwcu tego roku. Film będzie kręcony w Nowym Jorku, Waszyngtonie i Paryżu, czyli "we wszystkich miejscach władzy". Grający główną rolę, słynny francuski aktor Gerard Depardieu ironicznie wypowiedział się o czekającym go zadaniu. Generalnie jestem dobry w graniu postaci, których nie lubię, albo których nie przypominam - skomentował 63-letni Depardieu. Odmówił jednak szerszych komentarzy.

    Żonę byłego szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego zagra Isabelle Adjani. Znana aktorka wcieli się w rolę dziennikarki telewizyjnej Anne Sinclair, która wspierała męża od momentu wybuchu skandalu. Nie wiadomo kto zagra Nafissatou Diallo, ciemnoskórą pokojówkę z nowojorskiego Hotelu Sofitel, która oskarża Strauss-Kahna o napaść seksualną i próbę gwałtu.

    Dominique Strauss-Kahn został zatrzymany 13 maja 2011 roku na lotnisku w Nowym Jorku. Tamtejsza prokuratura oskarżyła go o napaść seksualną i próbę gwałtu na hotelowej pokojówce. Polityk przyznał się do relacji seksualnych z Diallo, ale twierdził, że wszystko odbyło się za jej zgodą. Postępowanie karne przeciwko niemu zostało umorzone, bo prokurator uznał, iż Diallo jest mało wiarygodna. Kobieta kilka razy zmieniała wersję wydarzeń.

    Reklama

    Strauss-Kahnowi ciągle grozi jednak proces cywilny w Nowym Jorku. Pokojówka zamierza zażądać od niego wysokiego odszkodowania. Były szef MFW został też oskarżony o próbę gwałtu przez inną kobietę. Chodzi o francuską pisarkę i dziennikarkę Tristane Banon. Prokuratura umorzyła tę sprawę z powodu przedawnienia.

    Wkrótce po aresztowaniu Strauss-Kahn zrezygnował z fotela szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Afera zrujnowała też jego szanse w wyborach prezydenckich we Francji. Przed wybuchem seks-skandalu w Nowym Jorku Strauss-Kahn uważany był za zdecydowanego faworyta tegorocznych wyborów prezydenckich we Francji. Większość paryskich komentatorów jest przekonana, że teraz kariera tego lewicowego polityka jest już skończona.

    O Strauss-Kahnie po raz kolejny zrobiło się głośno w związku z aferą międzynarodowej sieci stręczycielskiej zmuszającej do prostytucji m.in. niepełnoletnie dziewczęta z krajów afrykańskich, którą rozbiła francuska i belgijska policja. Według nadsekwańskich mediów, prostytutki wysyłane były z Francji do siedziby MFW w Waszyngtonie.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Kultura

Reklama

Wasze komentarze (2)

  • 06.02 (18:54)
    ~Jagoda
    ~drnPrzykro mi to słyszeć Depardieu jest wybitnym aktorem i jak dla mnie widzę go tylko w pozytywnych rolach - wspomnę tylko świetną jego rolę w Nędznikach. Raczej trudno będzie mi go zobaczyć jako opętanego seksem człowieka co gorsza polityka.oj, grał przecież czarne charaktery! W filmie "36" albo w "Babylon AD", tam dopiero był zły...
  • 06.02 (18:31)
    ~drn
    Przykro mi to słyszeć Depardieu jest wybitnym aktorem i jak dla mnie widzę go tylko w pozytywnych rolach - wspomnę tylko świetną jego rolę w Nędznikach. Raczej trudno będzie mi go zobaczyć jako opętanego seksem człowieka co gorsza polityka.